Atalanta zamknęła mecz w pół godziny
Zespół z Bergamo wszedł w spotkanie skutecznie i konkretnie. Już w 4. minucie Krstović wypracował akcję, po której Kessié otworzył wynik, a dwie minuty później ten sam napastnik podwyższył po stałym fragmencie gry. Na 3-0 Atalanta wyszła w 30. minucie, kiedy Krstović najlepiej odnalazł się po obronionym strzale Rowe i dobił piłkę do siatki.
To był fragment, w którym Atalanta grała wysoko, odbierała piłkę blisko pola karnego rywala i dobrze wykorzystywała przewagę jakości. Bellanova dawał napęd po prawej stronie, Kessié był obecny pod bramką, a Krstović nie kończył akcji tylko jako klasyczna dziewiątka, ale też brał udział w ich budowaniu.
Po 3-0 przyszły problemy w obronie i długi moment chaosu
Mecz nie skończył się jednak na dominacji gospodarzy. Venezia złapała kontakt jeszcze przed przerwą po dośrodkowaniu z boku i wejściu Hainauta za plecy obrony. Ten gol wyraźnie zmienił przebieg wieczoru, bo po zmianie stron Atalanta straciła kontrolę nad tempem i zostawiła rywalowi zbyt dużo miejsca.
Venezia trafiła w obramowanie bramki, miała też kolejne sytuacje, a jedna z akcji zakończyła się golem anulowanym po spalonym. Carnesecchi musiał interweniować, Kristensen ratował zespół ważną defensywną reakcją, a przewaga z pierwszej połowy przestała dawać spokój. Trzy punkty są bezdyskusyjne, ale druga część spotkania zostawiła sporo materiału do poprawy, zwłaszcza w ustawieniu po stracie i bronieniu bocznych sektorów.
Krstović zrobił różnicę i dołożył ważny rekord
Najmocniejszym nazwiskiem tego meczu był Krstović. Dwie bramki i udział przy akcji na 1-0 dały mu bezpośredni wpływ na cały wynik. Napastnik potwierdził, że jest dziś jednym z najpewniejszych punktów ataku, a jego występ nie ograniczał się do samego wykańczania akcji. Pracował tyłem do bramki, łączył grę i regularnie dawał drużynie wyjście spod pressingu.
Dublet z Venezią podniósł jego dorobek do 13 goli dla Atalanty w Serie A. To wynik, który wprowadza go do czołowej dwudziestki strzelców klubu w lidze. Przy obecnej formie i liczbie meczów przed zespołem ten bilans może jeszcze szybko pójść w górę.
Elmas zawieszony na Milan, przy Scalvinim arbiter oszczędził kartkę
Końcówkę popsuła czerwona kartka dla Elmasa. W 89. minucie pomocnik wszedł ostro od tyłu w Helgasona. Sędzia początkowo sięgnął po żółtą kartkę, ale po analizie przy monitorze zmienił decyzję i pokazał czerwony kartonik. To nie była dyskusyjna interpretacja. Wejście zostało ocenione jako poważny faul, a nie zwykłe spóźnione nadepnięcie.
Elmas nie zagra w kolejnym meczu ligowym z Milanem. W spotkaniu z Venezią miał też swój wkład w ofensywę, bo asystował przy rzucie rożnym na 2-0, dlatego jego brak będzie odczuwalny przy układaniu drugiej linii i stałych fragmentów.
W pierwszej połowie była jeszcze jedna sytuacja sędziowska, która mogła skończyć się inaczej. Scalvini zatrzymał wychodzącego lewą stroną Kike Pereza i taki faul nadawał się na żółtą kartkę, ale arbiter poprzestał na odgwizdaniu przewinienia. Dla Atalanty skończyło się bez dodatkowych konsekwencji, choć ten moment mógł ustawić obrońcę w trudniejszej sytuacji na resztę meczu.





