Juventus ponownie kieruje uwagę na Bernasconiego
Lorenzo Bernasconi wrócił na listę zawodników obserwowanych przez Juventus przed zimowym oknem. Temat nie jest nowy, bo latem klub z Turynu sprawdzał możliwość ruchu po wychowanka z okolic Bergamo, ale wtedy Atalanta postawiła na zatrzymanie piłkarza i dalszą pracę nad jego rozwojem.
Teraz pojawia się kwota przekraczająca 20 mln euro, a w Bergamo oczekiwania mają sięgać 20-25 mln. Na ten moment nie ma informacji o rozpoczętych negocjacjach. Najważniejszy pozostaje fakt, że Atalanta nie chce oddawać Bernasconiego w trakcie rozgrywek.
Lewa strona nadal bez stałej hierarchii
Sytuacja wokół Bernasconiego nie bierze się wyłącznie z rynku. Lewa obrona Atalanty wciąż nie ma jednego, niepodważalnego właściciela. W pierwszych siedmiu meczach sezonu Bernasconi uzbierał 292 minuty, a Sead Kolašinac 309. Obaj zagrali po pięć razy, więc rotacja jest bardzo wyraźna.
Trener daje młodszemu z tej dwójki kolejne szanse i liczy na jego rozwój w ustawieniu z linią czterech obrońców. Bernasconi pokazał już dyscyplinę i kilka dobrych momentów z piłką, ale wciąż pracuje nad pojedynkami oraz bronieniem przeciw szybszym rywalom. To właśnie najbliższe tygodnie mają największe znaczenie dla jego pozycji w zespole.
Kolašinac pozostaje alternatywą opartą na doświadczeniu, choć dla niego powrót do roli klasycznego bocznego obrońcy oznacza inne wymagania niż gra jako lewy stoper. Atalanta ma też wariant z przesunięciem Davide Zappacosty na lewą stronę, jednak na dziś sztab nadal sprawdza, czy Bernasconi potrafi przejąć ten sektor na dłużej.
Atalanta nie zamierza rozbijać tego projektu w styczniu
Wokół możliwej operacji pojawia się także nazwisko Juana Davida Cabala, który mógłby zostać włączony do transakcji z dopłatą. Na razie to tylko wariant, a nie konkretna rozmowa między klubami.
Po stronie Atalanty stanowisko wygląda jasno. Bernasconi jest traktowany jako zawodnik, na którym warto budować obsadę lewej flanki, a nie jako piłkarz do oddania po kilku miesiącach sezonu. Wysoka wycena dobrze to pokazuje. Jeśli 23-latek wykorzysta kolejne występy i ustabilizuje formę, jego pozycja tylko się wzmocni. Jeśli problem lewej strony będzie się utrzymywał, zimą wróci raczej temat dodatkowego wsparcia tej strefy niż sprzedaży zawodnika, który już jest w rotacji i zbiera ważne minuty.
Styczeń zależy od boiska bardziej niż od ofert
Najbliższy odcinek sezonu może ustawić sprawę Bernasconiego mocniej niż jakakolwiek wczesna oferta. Atalanta dała mu już wyraźny kredyt i nie zamknęła drogi do miejsca w wyjściowym składzie. Przy tak wyrównanym podziale minut na lewej stronie każdy kolejny mecz może przesunąć hierarchię w jedną albo drugą stronę.
Dlatego zimowy temat Juventusu trzeba dziś czytać przede wszystkim jako sygnał rynkowej wartości zawodnika, a nie zapowiedź szybkiego transferu. W Bergamo liczy się to, czy Bernasconi przekuje obecne szanse w regularność, bo właśnie tego brakuje dziś na tej pozycji najbardziej.







