Atalanta wywiozła z San Siro remis 1:1, a kluczową postacią spotkania został Nikola Krstović – strzelec gola wyrównującego. Napastnik po meczu mocno akcentował dwa wątki: reakcję zespołu po trudnej pierwszej połowie oraz zaufanie, jakie otrzymuje od trenera Raffaele Palladino.
Gol Krstovicia dał Atalancie remis 1:1 na San Siro
Krstović uratował Atalancie punkt, trafiając na 1:1. Po meczu podkreślał, że w decydującym momencie myślał wyłącznie o tym, by zdobyć bramkę, a po wyrównaniu był przekonany, że zespół może pójść dalej i spróbować wygrać. Jednocześnie przyznał, że żałuje niewykorzystanej okazji w końcówce spotkania.
„Wkładam głowę wszędzie” – Krstović o poświęceniu i bandażu
Napastnik wystąpił z wyraźnym bandażem na głowie i nie uciekał od tematu. Powiedział wprost, że „wkłada głowę wszędzie” dla drużyny i że „dałby wszystko” dla Atalanty. Zaznaczył też, że gra dla klubu i kolegów jest dla niego powodem do dumy i codziennej satysfakcji.
Reakcja po trudnej pierwszej połowie i zaufanie od Palladino
Krstović podkreślał, że pierwszy fragment meczu był „twardy i trudny”, ale druga połowa przyniosła właściwą odpowiedź zespołu. Chwalił kolegów za to, jak Atalanta wróciła do gry. W jego wypowiedziach wyraźnie wybrzmiało też zaufanie od trenera Raffaele Palladino – napastnik przyznał, że dostaje go bardzo dużo i że właśnie to pomaga mu w kolejnych występach.
Atalanta według Krstovicia: „silna i zjednoczona” mimo potknięć
W ocenie strzelca gola na 1:1 nawet jeśli w długim sezonie zdarzają się słabsze mecze, nie zmienia to jego spojrzenia na drużynę. Krstović podkreślił, że Atalanta pozostaje zespołem bardzo mocnym i zjednoczonym – i że to właśnie ta jedność ma napędzać reakcję w kluczowych momentach.
