Więcej
    Strona głównaNewsyBologna - Atalanta 0:2. Krstović wszedł do składu w ostatniej chwili i...

    Bologna – Atalanta 0:2. Krstović wszedł do składu w ostatniej chwili i przesądził o wygranej

    Opublikowano

    To miał być wieczór o europejską stawkę i taki właśnie był. Bologna i Atalanta weszły w bezpośredni pojedynek o miejsce w czołówce, a różnicę zrobiła skuteczność. Nikola Krstović, który znalazł się w wyjściowej jedenastce dopiero jako późna korekta, strzelił oba gole i poprowadził do wygranej 0:2 na Renato Dall’Ara.

    Przed pierwszym gwizdkiem

    Bologna przystępowała do meczu w trudniejszym momencie ligowym, z dorobkiem dwóch punktów w ostatnich pięciu kolejkach Serie A, choć w tle miała świeży finał Supercoppa Italiana. W kadrze gospodarzy brakowało m.in. Łukasza Skorupskiego i Federico Bernardeschiego, za to do składu wrócił Riccardo Orsolini po porażce z Interem.

    Ostatnie dni przyniosły ważny impuls. Drużyna była po zwycięstwie z Romą, ale lista nieobecnych wciąż robiła wrażenie. Z gry wypadli Gianluca Scamacca i Sead Kolasinac, a wcześniej poza wyborem byli też Raoul Bellanova i Mitchel Bakker. Ademola Lookman oraz Odilon Kossounou przebywają na Pucharze Narodów Afryki.

    Pierwsza połowa: kontrola, sygnały ostrzegawcze i cios w odpowiednim momencie

    Mecz zaczął się od serii sytuacji, które długo nie zamieniały się w konkretny przełom. Ederson próbował zaskoczyć rywali efektownym zagraniem piętą po podaniu prostopadłym od Nicoli Zalewskiego, choć ta akcja prosiła się o prostsze rozwiązanie. Bologna odpowiedziała momentami, w których robiło się nerwowo. Thijs Dallinga przewrócił się w polu karnym pod presją po dośrodkowaniu Nicolò Cambiaghiego. Honest Ahanor był blisko trafienia po rzucie rożnym, gdy jego strzał głową przeleciał tuż nad poprzeczką.

    Przewaga zaczęła się materializować w kluczowym momencie. W 37. minucie Charles De Ketelaere napędził akcję i zagrał w poprzek z prawej strony, a Krstović uderzył z pierwszej piłki z okolic 10. metra. Piłka poszła po ziemi, a Atalanta wyszła na prowadzenie, które uspokoiło grę i ustawiło dalszy przebieg spotkania.

    Druga połowa: Bologna szuka impulsu, Atalanta dobija rywala

    Po przerwie Bologna próbowała odwrócić obraz meczu zmianami. Jonathan Rowe, wprowadzony na boisko na drugą połowę, szybko sprawdził Marco Carnesecchiego uderzeniem z dystansu. W tym fragmencie spotkania mieliśmy też sytuację, w której Lewis Ferguson rzucił się wślizgiem, blokując możliwość dobitki Krstovicia po dograniu Bernasconiego.

    Bologna naciskała, pojawił się także moment groźny dla Dei, gdy Giorgio Scalvini, próbując uprzedzić dośrodkowanie i strzał głową Torbjørna Heggema, ryzykował niefortunną interwencję we własnym polu karnym. Chwilę później mecz został jednak rozstrzygnięty. Marten de Roon zagrał długą piłkę za linię obrony, Krstović wyszedł na pozycję, uciekł pułapce ofsajdowej i uderzył nisko lewą nogą z okolic pola karnego. Było 0:2 i Bologna musiała gonić już nie tylko wynik, ale i czas.

    Po drugim golu szanse jeszcze się pojawiały. De Ketelaere zmusił Marco Ravaglię do interwencji po strzale, a Carnesecchi odpowiedział ważną obroną przy słupku, gdy Cambiaghi przygotował Rowe’owi pozycję po efektownym zwodzie. W końcówce bramkarz Atalanty miał też czujną reakcję po uderzeniu Nikoli Moro z dystansu, które zmieniło tor lotu po rykoszecie.

    Znaczenie wyniku i liczby, które zostają

    Wygrana 0:2 miała wagę nie tylko prestiżową, ale i tabelaryczną. Ten mecz oznaczał sorpasso – Atalanta po 19. kolejce miała 28 punktów i była siódma, a Bologna pozostawała z 26 punktami tuż za nami. Dla Krstovicia był to wyjątkowy wieczór także pod osobistym kątem, bo według opisu pomeczowego był to koniec trzymiesięcznego oczekiwania na gola w lidze, zakończony od razu dubletem.

    Cześć

    Zapisz się i otrzymuj cotygodniowe zestawienie newsów o Atalancie Bergamo!

    Zapisując się akceptujesz naszą politykę prywatności.

    Powiązane

    Obserwuj nasze sociale!