Więcej
    Strona głównaNewsyAtalanta 15 punktów za poprzednim sezonem po 16 kolejkach. Dlaczego pościg wciąż...

    Atalanta 15 punktów za poprzednim sezonem po 16 kolejkach. Dlaczego pościg wciąż ma sens

    Opublikowano

    16 kolejek obecnego sezonu to dla Atalanty bilans 22 punktów i dziewiąte miejsce. W liczbach wygląda to brutalnie w porównaniu z tym, co było rok temu – różnica wynosi 15 punktów. W praktyce oznacza to jedno: zamiast jazdy na czele stawki mamy pościg, w którym margines błędu jest mniejszy, a każdy dobry tydzień potrafi przesunąć zespół o kilka pozycji.

    22 punkty po 16 meczach i różnica, która rzuca się w oczy

    Po szesnastu kolejkach Atalanta ma 22 punkty. Taki dorobek daje dziś dziewiątą lokatę, ale najważniejsze w tym obrazie jest zestawienie z poprzednim sezonem. Dwanaście miesięcy temu drużyna prowadzona przez Gian Piero Gasperiniego była w zupełnie innym miejscu – po wygranej z Cagliari miała 37 punktów i była samodzielnym liderem.

    Różnica 15 punktów po tym samym etapie rozgrywek mówi dużo o tym, jak trudna była dotychczasowa droga i dlaczego w klubie mówi się o potrzebie zmiany tempa, jeśli celem ma być Europa.

    Rok temu szczyt, dziś pogoń

    Porównanie z poprzednim sezonem jest w tym przypadku bezlitosne nie dlatego, że wywołuje nostalgię, ale dlatego, że pokazuje skalę zmiany. Rok temu Atalanta wyglądała jak zespół rozpędzony, niemal „maszynowy”, zdolny regularnie dowozić wynik i budować przewagę.

    Dziś sytuacja jest odwrotna – zamiast chronić przewagę, trzeba ją odrabiać. Każda strata punktów kosztuje podwójnie, bo nie tylko spowalnia marsz w górę tabeli, ale też oddaje inicjatywę bezpośrednim rywalom w walce o europejskie miejsca.

    Efekt Palladino: więcej ciągłości, ale cel wciąż wymaga skoku jakościowego

    W tym samym obrazie pojawia się jednak element, który tłumaczy, dlaczego Atalanta może patrzeć na drugą część sezonu bez paniki. Zmiana na ławce trenerskiej i przyjście Raffaele Palladino są opisywane jako impuls, który dał drużynie więcej solidności i regularności wyników.

    Warto też podkreślić kontekst ligi. Serie A jest bardzo wyrównana, bez zespołu, który uciekłby wszystkim na bezpieczny dystans. To sprawia, że nawet przy obecnym miejscu w tabeli cel w postaci pucharów nie jest zamknięty – pod warunkiem, że Atalanta znajdzie właściwy rytm w drugiej połowie rozgrywek.

    Układ tabeli żyje: Como wchodzi do gry o Europę, Cagliari bierze ważne punkty

    Como wygrało na wyjeździe z Lecce 0-3 po golach Paza, Ramona i Douvikasa. Ten rezultat wyniósł zespół na 27 punktów i szóste miejsce, a Como jest opisywane jako poważny kandydat do gry w Europie.

    W drugim spotkaniu Cagliari wygrało w Turynie 1-2. Torino prowadziło po bramce Vlasicia, ale goście odwrócili wynik trafieniami Pratiego i Kilicsoya. W kontekście walki o utrzymanie to ruch, który może ważyć bardzo dużo.

    Dwie najbliższe przeszkody jako punkt odniesienia

    28 grudnia do Bergamo przyjeżdża Inter Cristiana Chivu, lider tabeli. Zwycięstwo z liderem mogłoby znacząco zmniejszyć dystans do czołówki i dać drużynie ogromny impuls mentalny przed kolejnym wyjazdem.

    3 stycznia Atalanta zagra z Romą, którą prowadzi Gian Piero Gasperini. Ten kontekst działa jak dodatkowa warstwa presji, bo stawką będzie nie tylko tabela, ale też symboliczne zderzenie obecnej drogi z tym, co jeszcze niedawno było punktem odniesienia.

    Atalanta ma dziś 15 punktów mniej niż rok temu, ale liga nie jest zamknięta na pościg. Pytanie brzmi prosto: czy ta druga część sezonu zacznie się serią, która w końcu zamieni „równość” Serie A w realną szansę na odrobienie strat.

    Cześć

    Zapisz się i otrzymuj cotygodniowe zestawienie newsów o Atalancie Bergamo!

    Zapisując się akceptujesz naszą politykę prywatności.

    Powiązane

    1 Komentarz

    1. Może i odejście Gasperiniego dla wielu było szokujące, może zatrudnienie Juricia nie wywoływało entuzjazmu, zważając na jego nieudany epizod w Romie, ale nie tak wyobrażaliśmy sobie tabelę Serie A na koniec 2025 roku. Można i oczywiście trzeba gonić czołówkę, bo mamy ku temu potencjał, a każda drużyna mierzy się ze swoimi słabościami. Nie ma w tym sezonie drużyny bez zgrzytu, bo albo nowi trenerzy i wdrażanie nowych koncepcji (wielka trójka), albo kontuzje (m.in. Napoli) utrudniają ambicje faworytom, albo strukturalny kryzys (fatalna Fiorentina i… systematyczny zjazd Lazio). Musimy uważać na wpadki i stratę puntków, bo za kilka tygodni możemy oscylować blisko 15 miejsca, jednak miejny nadzieję, że najgorsze już za nami, a potencjał drużyny i trenera będzie rokował ku europejskim pucharom.

      PS: Jestem na tej stronie pierwszy raz i muszę pogratulować przejrzystości i merytoryczności. Na tle polskich stron innych klubów Serie A, prowadzicie tej portal na prawdę świetnie. Pozdrawiam.

    Obserwuj nasze sociale!