Więcej
    Strona głównaNewsyInne klubyInter bez Dumfriesa do marca. Bellanova i Palestra na liście, a cena...

    Inter bez Dumfriesa do marca. Bellanova i Palestra na liście, a cena Atalanty robi różnicę

    Opublikowano

    Kontuzja Denzela Dumfriesa ustawiła Interowi zimę pod jeden, bardzo konkretny problem. Prawa strona wymaga rozwiązania na styczeń, a lista kandydatów szybko zaczęła się zapełniać. Wśród nazwisk pojawiają się dwa, które w naturalny sposób zahaczają o Atalantę – Raoul Bellanova i Marco Palestra. Każde z nich otwiera jednak zupełnie inną ścieżkę, także finansowo.

    Dumfries out: Inter szuka zastępcy na prawą stronę

    Dumfries przeszedł operację stawu skokowego i ma wrócić do gry dopiero w marcu 2026 roku. Taki horyzont oznacza, że Inter musi zabezpieczyć newralgiczne miejsce już na zimowe okno.

    Wśród kandydatów, o których mówi się w kontekście stycznia, wymieniani są Brooke Norton-Cuffy z Genoi, Raoul Bellanova z Atalanty, Moris Valinčić z Rijeki oraz Idrissa Touré z Pisy. Przy Norton-Cuffym pojawia się jednocześnie istotny znak zapytania – Inter ma śledzić go od dłuższego czasu, ale nie jest do końca przekonany do jego jakości w grze defensywnej.

    Bellanova: były piłkarz Interu, dziś ważna część Atalanty

    Bellanova to profil, który Inter zna dobrze. Spędził sezon 2022-23 w Mediolanie, a dziś jest praktycznie regularnym graczem Atalanty. Wątek robi się ciekawszy w momencie, gdy pada argument kadrowy – Atalanta ma „wiele opcji” na wahadłach, a w następnym sezonie do klubu ma wrócić Palestra, który obecnie gra na wypożyczeniu w Cagliari. W takiej układance scenariusz odejścia Bellanovy nie jest wykluczany, nawet jeśli na dziś mowa o zawodniku pierwszego wyboru.

    Palestra: wartość na poziomie 35-40 mln euro i problem wypożyczenia

    Drugi temat, który naturalnie spina się z prawą stroną Interu, to Palestra. Atalanta rozważa sprzedaż młodego wahadłowego już w styczniu, mimo że ten ma bardzo dobry start sezonu na wypożyczeniu w Cagliari. Wycena, która krąży w tym kontekście, mieści się w widełkach 35-40 mln euro, a zainteresowanie nie ma dotyczyć wyłącznie Interu – mowa jest także o innych klubach włoskich i zagranicznych.

    Jest jednak haczyk, którego nie da się pominąć. Palestra jest wypożyczony do Cagliari do końca sezonu, więc ewentualny ruch w styczniu wymagałby zgody klubu z Sardynii. Bez tego Inter może rozmawiać, ale nie zamknie tematu operacyjnie.

    W tej historii pojawia się też logiczny element „wyrównania” strat po stronie Cagliari – zainteresowanie Danielem Maldinim i Marco Brescianinim, którzy mogliby trafić na Sardynię w formie wypożyczeń już zimą.

    Pisacane o Palestrze: zachwyt nad potencjałem i chłodna ocena ostatnich meczów

    Cagliari nie ukrywa, że chce kontynuować rozwój Palestry w swoich barwach. Fabio Pisacane nazwał go wręcz „atutem włoskiej piłki”, wskazując na dominację fizyczną, grę obiema nogami i jakość w obu fazach. Podkreślił też coś, co w przypadku wahadłowego bywa najcenniejsze – osobowość z piłką i nieprzewidywalność, bo rywal „nigdy nie wie, gdzie pójdzie”.

    W tej samej wypowiedzi trener zostawił jednak ważny detal, który brzmi jak sygnał pracy do wykonania. Przyznał, że w dwóch ostatnich meczach nie był w pełni zadowolony z jego gry w obu fazach, mimo że Palestra słucha, chce się poprawiać i ma odpowiednie nastawienie. Gdy padło pytanie o ewentualną stratę zawodnika w styczniu, Pisacane nie mówił o strachu, tylko o przekonaniu do ścieżki obranej w lipcu i o nadziei, że Palestra zostanie w Cagliari.

    Oś Atalanta – Cagliari: Maldini i Brescianini jako odpowiedź na kryzys kadrowy

    Wątek Maldiniego i Brescianiniego ma w tle konkretną sytuację sportową Cagliari. Klub mierzy się z serią urazów, które wyjęły z gry kilku ważnych piłkarzy, wymieniane są też problemy kadrowe w ofensywie oraz wyjazd Luvumbo na Puchar Narodów Afryki. W takiej sytuacji Cagliari szuka zawodników „od fantazji”, potrafiących robić przewagę i tworzyć decydujące zagrania.

    Maldini i Brescianini pasują do tej potrzeby, a kanał komunikacji między klubami już funkcjonuje. Palestra, który jest w Cagliari na wypożyczeniu, staje się w tym układzie naturalnym punktem zaczepienia dla szerszych rozmów.

    Dlaczego Inter mocniej naciska: wraca historia Scamacci i „błąd”, którego nie chcą powtórzyć

    W tle pojawia się jeszcze jeden, bardzo nośny kontekst – Scamacca. W ostatnich pięciu kolejkach ligowych zdobył cztery bramki i znów jest postacią centralną w ataku Atalanty, do tego stopnia, że Palladino ma traktować go jako punkt, z którego trudno zrezygnować.

    Latem 2023 roku był w West Hamie, a zarówno Inter, jak i Atalanta miały złożyć ofertę bliską 30 mln euro, licząc część stałą i bonusy. Ostatecznie piłkarz wybrał Bergamo. W pierwszym sezonie zdobył 19 bramek i zakończyć kampanię triumfem w Lidze Europy.

    W Mediolanie nie chcą powtórzyć historii Scamacci, czyli przegranej rywalizacji na finiszu o zawodnika, którego później ogląda się w barwach konkurenta.

    40 mln i szukanie alternatyw

    Daniele Najjar, opisując sytuację Interu przed meczem z Atalantą, ocenił styczniowy transfer jako bardzo trudny. Powód jest prosty – jeśli Atalanta oczekuje 40 mln, duet Ausilio i Marotta może rozważać alternatywy tańsze, a dodatkowo trzeba najpierw rozwiązać kwestię wypożyczenia z Cagliari.

    Cześć

    Zapisz się i otrzymuj cotygodniowe zestawienie newsów o Atalancie Bergamo!

    Zapisując się akceptujesz naszą politykę prywatności.

    Powiązane

    Obserwuj nasze sociale!