Sobotni wieczór w Neapolu dał Raffaele Palladino więcej odpowiedzi niż tygodnie teoretycznych analiz. Mecz na Stadio Diego Armando Maradona brutalnie zweryfikował eksperymenty, wskazując jednocześnie drogę, którą Atalanta musi podążać. Oto jak jeden powrót odmienił ofensywę i jak jedna noc może zahartować młodą gwiazdę.
Efekt Scamacchi: Koniec z „fałszywą dziewiątką”
Pierwsza połowa pokazała bezradność ataku Atalanty, ale wejście Gianluki Scamacchi w przerwie było jak włączenie światła w ciemnym pokoju. Jak zauważa portal CalcioAtalanta, napastnik „odnalazł się” w idealnym momencie – Scamacca trafił do siatki po 90 dniach przerwy (poprzedni gol 24 sierpnia z Pisą).
Jego wpływ na grę wykraczał jednak daleko poza samą bramkę. Ekspert DAZN i mistrz świata, Luca Toni nie ma wątpliwości:
„Scamacca zmienił mecz, zobaczyliśmy inną Atalantę z prawdziwym środkowym napastnikiem.”
Toni zwrócił uwagę na techniczny kunszt przy golu – perfekcyjne oderwanie się od obrońcy i obrót na pierwszy słupek. Ale kluczowa była fizyczność. Przed wejściem Włocha, Hojlund i Lucca nie potrafili utrzymać piłki, przez co Napoli nieustannie atakowało. Scamacca dał drużynie oddech, głębię i punkt odniesienia, którego brakowało w chaotycznej pierwszej połowie.
Ahanor: Noc błędów, która ma procentować
Dla 17-letniego Honesta Ahanora był to wieczór, o którym chciałby zapomnieć, choć klub patrzy na to inaczej.
- Przy 1. golu: Dał się zaskoczyć ruchem Neresa za plecy.
- Przy 2. golu: Neres wykorzystał jego błąd w timingu (złe wyczucie czasu interwencji).
- Przy 3. golu: Doświadczony Di Lorenzo wyciągnął go z pozycji prostym zwodem.
Mimo noty 4.5, przekaz z klubu jest jasny: to nie wyrok, a lekcja. Zmiana w przerwie była podyktowana ochroną zawodnika przed „spaleniem się”, a nie karą. Ahanor zapłacił frycowe za brak doświadczenia w starciu z mistrzami, ale jego talent pozostaje niepodważalny.
Horror Hiena i rehabilitacja Bellanovy
Nie tylko debiutant zawiódł w defensywie. Bardzo surowo oceniono Isaka Hiena. Jego występ określono mianem „horroru” – Szwed przegrywał pojedynki z Hojlundem i zostawiał za sobą „prerię” wolnej przestrzeni dla ataków Napoli.
Pozytywem, obok Scamacchi, był Raoul Bellanova. Choć pierwszą połowę miał trudną, po przerwie „odkupił winy”. To jego precyzyjne dośrodkowanie otworzyło drogę do bramki Scamaccce, a w drugiej części gry, gdy Lang już mu nie uciekał, Bellanova był motorem napędowym prawej strony.
Wniosek dla Palladino? Atalanta potrzebuje „wieży” w ataku, by funkcjonować, a defensywa – mimo talentu młodych – wymaga stabilizacji, której w Neapolu zabrakło.
