Więcej
    Strona głównaNewsyDlaczego dominująca Atalanta nie potrafi wygrywać?

    Dlaczego dominująca Atalanta nie potrafi wygrywać?

    Opublikowano

    Atalanta jest niepokonana w Serie A, ale w Bergamo nikt nie skacze z radości. Remis 1:1 z Milanem był piątym z rzędu podziałem punktów, co wyrównuje niechlubny klubowy rekord. Drużyna Ivana Juricia potrafi dominować, gra intensywnie, ale nie potrafi wygrywać. To oznaka siły czy problem mentalny?

    Jest pewien paradoks w byciu drużyną, której nikt nie potrafi pokonać, a która jednocześnie zapomniała, jak się wygrywa. Taka właśnie jest teraz Atalanta. Po remisie z Milanem La Dea wyrównała swój rekord pięciu kolejnych remisów w Serie A z sezonu 2011/12. Jeśli w następnej kolejce z Udinese znów padnie remis, będzie to najdłuższa taka seria w historii klubu w erze trzech punktów za zwycięstwo.​

    Dominacja to za mało. Co na to trener?

    Jeśli spojrzymy na grę, Atalanta wygląda dobrze. W meczu z Milanem oddała 17 strzałów przy zaledwie 6 rywali. Ivan Jurić po meczu był zadowolony z postawy zespołu, ale nie z wyniku.​

    „Myślę, że Atalanta miała potrójną intensywność Milanu. Dominowaliśmy przez cały mecz. (…) Jestem przekonany, że jeśli będziemy tak grać, wyniki w końcu przyjdą” – mówił na konferencji prasowej.​

    Trener wierzy w swoją filozofię. Widzi zespół, który dominuje, gra z pressingiem i tworzy sytuacje. Uważa, że brak zwycięstw to tylko kwestia czasu i pecha. Problem w tym, że czas ucieka, a punkty w tabeli nie.

    🗣️ Głos z szatni: „Brakuje nam tylko zwycięstwa”

    Zawodnicy czują to samo. Wiedzą, że grają dobrze, ale czegoś brakuje. Mario Pašalić, który w meczu z Milanem zaliczył asystę, ujął to bardzo trafnie w wywiadzie dla DAZN:

    „Kreujemy sytuacje, gramy wysokim pressingiem, ale brakuje nam zwycięstwa, które byłoby punktem zwrotnym. Musimy być bardziej konkretni pod bramką”.​

    To idealne podsumowanie. Atalanta wygląda jak bokser, który dominuje w ringu, ale nie potrafi zadać nokautującego ciosu.

    Kibice tracą cierpliwość. „Ani mięso, ani ryba”

    A co na to kibice? Cóż, oni są znacznie mniej cierpliwi. Przyzwyczajeni do ofensywnego i pełnego bramek futbolu z czasów Giana Piera Gasperiniego, nie mogą pogodzić się z serią remisów. W mediach społecznościowych wrze.

    Pojawiają się gorzkie komentarze w stylu: „Wróciliśmy do bycia prowincjonalną drużyną”. Niektórzy idą dalej, wzywając do zwolnienia trenera hasłami „Jurić out”. Zdjęcie zdesperowanego prezesa Antonio Percassiego, uchwycone na trybunach, stało się symbolem frustracji, jaka panuje wokół klubu.​

    Kibice nie rozumieją, dlaczego drużyna, która dominuje, nie potrafi wygrać. I choć Atalanta w tym sezonie przegrała tylko raz – z PSG – dla fanów liczą się zwycięstwa, a tych po prostu nie ma.​

    Przed Atalantą kluczowy moment. Albo drużyna w końcu „odblokuje się”, jak mówi Pašalić, i zacznie wygrywać, albo presja ze strony trybun i mediów będzie tylko narastać. A w futbolu od wielkiej dominacji do wielkiego kryzysu jest bardzo krótka droga.

    Cześć

    Zapisz się i otrzymuj cotygodniowe zestawienie newsów o Atalancie Bergamo!

    Zapisując się akceptujesz naszą politykę prywatności.

    Powiązane

    Obserwuj nasze sociale!