Zeszłotygodniowy wieczór z Brugge przyniósł trzy znaczące rekordy i jednocześnie mocny komunikat o tożsamości zespołu Juricia.
Trzy rekordy z jednego meczu
- Mario Pasalić został najlepszym strzelcem Atalanty w historii Ligi Mistrzów. Jego ósme trafienie przebiło dotychczasowych liderów i przypieczętowało wygraną 2-1.
- Berat Djimsiti wysunął się na czoło wśród Albańczyków pod względem liczby występów w Champions League. Ma ich już 30.
- Honest Ahanor zaliczył debiutancki start w LM w wieku 17 lat i 219 dni, stając się najmłodszym Włochem, który wyszedł w podstawowym składzie w tych rozgrywkach.
Co to mówi o drużynie Juricia
Te trzy zdarzenia układają się w spójną opowieść. Pasalić symbolizuje pragmatyzm i skuteczność nowej Atalanty. Djimsiti uosabia ciągłość i stabilność bloku defensywnego mimo urazów wokół niego. Ahanor to odwaga wprowadzania młodych, nawet w meczach o wysoką stawkę. To nie są jednorazowe błyski, tylko efekt pracy nad charakterem zespołu i chłodną reakcją na trudności.
Mentalny krok po Brugge
Po straconym golu zespół nie wpadł w panikę. Wyrównał po karnym Samardzicia, a w końcówce dopiął swoje dzięki Pasaliciowi. W przekazie Juricia po meczu wybrzmiały dwa akcenty, które dobrze spinają ten wieczór: zachowanie spokoju w trudnym momencie i energia płynąca z trybun. To ramy, w których łatwiej dojrzewać zarówno liderom, jak i nastolatkowi w debiucie na takim poziomie.
Krótka rama kontekstu
Zwycięstwo ma dodatkowy ciężar emocjonalny. Brugge rok temu wyeliminowało Atalantę w play offach do fazy pucharowej. Teraz wynik 2-1 jest czymś więcej niż trzema punktami w tabeli ligi 36. To symboliczny rewanż i zastrzyk pewności przed kolejnymi kolejkami.
