Niedzielny lunch match w Lucanii miał zatrzymać zjazd Atalanty U23. Zamiast przełomu przyszedł czwarty kolejny cios. Potenza wygrała 1-0, a zespół Bochettiego pozostał na 4 punktach po 7 kolejkach.
Ten mecz zamykał dla U23 cykl terribile – pięć spotkań w zaledwie dwa tygodnie. Po 0-0 z Altamurą przyszły trzy porażki z ekipami z czołówki. W Salerno była gra i sytuacje, w Benevento zabrakło chłodnej głowy pod bramką, z Crotone nie dowieziono remisu mimo wyrównania w końcówce. Rywal także niósł własną historię tygodnia – Potenza po serii 1 remis + 1 zwycięstwo potknęła się na Siracusie i schodziła z boiska po wyraźnej porażce. W tabeli trzymała się 10. miejsca, a więc pozostawała przeszkodą wymagającą, ale do przejścia.
Problemy Atalanty zaczynały się jednak w kadrze. Zabrakło Panady, Cassy, Pardela, Misitano i Ghislandiego. Lorenzo Riccio i Idele byli w Chile na MŚ U20, a Obric pracował z pierwszą drużyną. Wrócił za to Simonetto – jedyny lewonożny wahadłowy z zawodu. Plan był przewidywalny: 3-4-2-1 z Vismarą w bramce, Comim w środku trójki, braccetti Guerini i Navarro z opcją przesunięcia Navarry na lewą flankę i wstawienia Berto do trójki. Prawą miał trzymać Bergonzi, w środku Pounga z jednym z tercetu Colombo – Levak – Manzoni. Za Cissé dwójka z Cortinovisem, Vavassorim i Papadopoulosem.
Mecz – kolejna porażka i zero konkretu z przodu
Bardzo dobra Potenza, której brakowało tylko drugiej bramki, ograła minimalnie Atalantę. Nerazzurri znów wyglądali na zespół o wysokiej jakości technicznej, ale zbyt małej zaciętości w polu karnym przeciwnika. To czwarta porażka z rzędu, a licznik punktów zatrzymał się na 4 po 7 kolejkach.
Diagnoza kryzysu
- Bez tlenu
Pięć meczów w dwa tygodnie to maraton, w którym każdy błąd rośnie do rozmiarów problemu. W Salerno dało się z tego wyciągnąć punkty, ale ich brak ustawił resztę serii. - Kadrowe wąskie gardła
Jednoczesne braki na bokach i w środku – Panada, Cassa, Pardel, Misitano, Ghislandi – plus nieobecność Riccio i Idele z powodu MŚ U20 oraz przesunięcie Obricia. To zmusza do adaptacji ról, jak przesuwanie Navarry na lewą stronę i rotacje w drugiej linii. W efekcie cierpi automatyzm. - Powtarzalny wzorzec meczowy
W Benevento zabrakło zimnej krwi pod bramką, z Crotone zawiodło zarządzanie meczem. Z Potenzą obraz był podobny – przyzwoite sekwencje gry bez konkretu w polu karnym rywala i podatność na pojedynczy cios.
Minimum operacyjne na kolejne tygodnie
- Dowieźć zdrowie i ustabilizować role
Powroty Simonetta i docelowo innych nieobecnych są kluczem do odzyskania porządku struktur – stałe wahadła, jasny układ trójki stoperów, powtarzalny duet w środku. - Wrócić do prostoty w trzeciej tercji
Priorytetem jest jakość ostatniego podania do Cissé i uporządkowanie reakcji po stracie, żeby nie oddawać meczu w jednej akcji.
