Po tygodniach osobnych treningów Ademola Lookman wrócił do grupy i znalazł się w kadrze na Turyn. Najważniejsze pytanie dotyczy roli w meczu z Torino.
Lato z napięciem: próba transferu, wniosek o odejście, przerwa w pracy z zespołem
W trakcie letniego okna Inter złożył ofertę około 45 mln euro. Gdy została odrzucona, Lookman złożył formalny wniosek o transfer i opublikował długi wpis z zarzutami wobec klubu. Następnie wyjechał do Wielkiej Brytanii i trenował indywidualnie. Do Bergamo przyleciał pięć dni przed startem sezonu. Dopiero w tygodniu przed meczem z Torino został ponownie włączony do zajęć z pierwszą drużyną.
Głos trenera: „nie jest w najlepszej kondycji, ale od jutra do dyspozycji”
Ivan Jurić przed meczem podkreślił, że napastnik jest po długim okresie treningów w pojedynkę i nie jest w optymalnej dyspozycji. Dodał, że „porozmawiał ze mną, zespołem i sztabem” oraz że od dnia meczu „będzie do dyspozycji”. Wypowiedzi padły na konferencji przed wyjazdem do Turynu.
Reakcja kibiców: transparent i nastroje wokół reintegracji
Część środowiska kibicowskiego przyjęła powrót chłodno. W Bergamo pojawił się transparent z hasłem o „niewdzięczności” piłkarza. To echo letnich napięć i sygnał, że relacje z trybunami wymagają odbudowy wynikami na boisku.
Wariant na Torino: ławka czy wyjściowa jedenastka
Prasa rozważa, czy Jurić zdecyduje się wystawić Lookmana od pierwszej minuty. Trener jest kuszony, aby skorzystać z jego dryblingu i zdolności do otwierania meczów już od startu spotkania.
Kontekst sportowy Atalanty: absencje i potrzeba iskry z boku
Sytuacja kadrowa w ofensywie zwiększa wagę tego powrotu. Wśród nieobecnych są między innymi Gianluca Scamacca i Charles De Ketelaere. W zapowiedziach dnia podkreślano, że Atalanta potrzebuje dodatkowej nieprzewidywalności w ataku. W tym układzie Lookman może być kartą, z której sztab skorzysta w trakcie meczu lub od początku, zależnie od odczytu planu Torino.
