Więcej
    Strona głównaNewsyInne klubyStanowisko Atalanty i Percassiego – kulisy paktu i linia twardych warunków

    Stanowisko Atalanty i Percassiego – kulisy paktu i linia twardych warunków

    Opublikowano

    Ademola Lookman publicznie ogłosił chęć odejścia z Atalanty, a jego konflikt z klubem wkroczył na pełną medialną ścieżkę wojenną. Jednak z punktu widzenia zarządu La Dei, sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Według oficjalnych wypowiedzi Luca Percassiego, to nie Atalanta złamała dane słowo, ale sam piłkarz – próbując wymusić transfer, który narusza ustalone wcześniej warunki. Linia klubu jest jasna: żadnych ustępstw wobec presji z zewnątrz i żadnych wyjątków dla zawodnika, który przekroczył granicę.

    🤝 Pakt z 2024 roku – co naprawdę uzgodniono?

    Według relacji z konferencji prasowej 4 sierpnia, dyrektor generalny Luca Percassi wrócił do wydarzeń sprzed roku. Latem 2024 Paris Saint-Germain złożył ofertę opiewającą na około 20 mln euro. Lookman był wówczas gotów odejść, ale klub zdecydował się go zatrzymać – w zamian, jak podaje Percassi, złożono mu werbalną obietnicę: Atalanta nie będzie blokować transferu latem 2025, pod warunkiem że:

    1. oferta wpłynie od czołowego klubu europejskiego spoza Włoch,
    2. zawodnik nie przejdzie do żadnego rywala z Serie A.

    Jak zaznacza Football Italia, były to dwa jasno określone warunki. To nie była klauzula zapisana w kontrakcie, ale ustalenie oparte na zaufaniu – „wzajemnym szacunku za to, co klub zrobił dla piłkarza i co on sam wniósł do Atalanty”.

    🚫 „To my decydujemy”

    Percassi podkreślił, że obecna oferta Interu – 45 mln euro z bonusami – nie spełnia żadnego z ustalonych warunków. Inter nie jest zagranicznym klubem, a do tego stanowi bezpośrednią konkurencję Atalanty w walce o cele krajowe. „To nie my łamiemy pakt. Warunki były jasne” – przekonywał.

    Dodał również: „Atalanta analizuje każdą ofertę w sposób samodzielny, ale to klub – i tylko klub – decyduje, na jakich zasadach dochodzi do transferów”.

    ⚠️ Reakcja na działania piłkarza

    4 sierpnia po południu potwierdzono, że Lookman nie tylko opuścił trening, ale również nie pojawił się na wspólnym posiłku z drużyną. To była świadoma demonstracja wobec klubu i zarządu. Jak informuje portal, Atalanta rozważa podjęcie działań dyscyplinarnych, jednak jest świadoma ryzyka: każda kara może obniżyć wartość rynkową zawodnika i utrudnić dalsze negocjacje. Mimo to, klub nie zamierza kapitulować.

    Według relacji Football Italia, władze Atalanty nie były zaskoczone eskalacją działań Lookmana. Były na nią przygotowane. Ale też – zgodnie z własnym etosem – nie zamierzają reagować emocjonalnie. Cała strategia oparta jest na konsekwencji i zachowaniu kontroli nad sytuacją, nawet jeśli oznacza to ryzyko konfliktu bez szybkiego rozwiązania.

    🛑 Strategia: twarda obrona tożsamości

    Dla Atalanty to nie tylko sprawa transferowa. To również sprawdzian dla tożsamości klubu. Ustępstwo wobec Lookmana oznaczałoby złamanie własnych zasad – i otwarcie furtki dla podobnych prób nacisku ze strony innych zawodników. Dlatego decyzja o blokadzie transferu do Interu nie jest tylko kwestią pieniędzy – to obrona wiarygodności projektu, który przez lata budowano w Bergamo z dużym sukcesem.

    Cześć

    Zapisz się i otrzymuj cotygodniowe zestawienie newsów o Atalancie Bergamo!

    Zapisując się akceptujesz naszą politykę prywatności.

    Powiązane

    Obserwuj nasze sociale!