Pełny mecz Scalviniego w Saint-Denis
Włochy zremisowały z Francją 1-1 po golach Michaela Olise i Alessandro Bastoniego. Scalvini wyszedł w podstawowym składzie i spędził na boisku całe spotkanie, tworząc parę stoperów właśnie z Bastonim. Selekcjoner postawił na niego drugi raz od pierwszej minuty w ciągu czterech dni, choć wcześniej po meczu z Belgią stracił miejsce w wyjściowej jedenastce.
Tym razem dostał bardzo wymagający test. Francja długo utrzymywała się przy piłce i regularnie dochodziła do sytuacji pod bramką Włoch, ale środek obrony wytrzymał napór. Przy wyniku 0-1 zespół nie rozsypał się, a po przerwie doprowadził do remisu. Scalvini był częścią bloku, który dowiózł punkt na trudnym terenie.
Liczby i oceny potwierdzają solidny występ
Po meczu Scalvini zebrał noty w przedziale od 6,5 do 7. W spotkaniu zaliczył sześć interwencji, w tym ważne zamknięcie akcji Olise, dołożył dwa odbiory, przechwyt i zablokowane uderzenie. Dobrze wyglądał też przy wyprowadzeniu piłki. Celność podań sięgnęła 97 procent.
Nie skończyło się wyłącznie na bronieniu. Pod koniec spotkania był blisko gola po uderzeniu głową. Wcześniej uczestniczył też w akcji po stałym fragmencie, po której Włosi znaleźli drogę do siatki, choć trafienie nie zostało uznane. To był występ spokojny, czysty i dojrzały, szczególnie jak na mecz przeciwko rywalom tej klasy.
Dwie reprezentacyjne jedenastki z rzędu przed powrotem do Bergamo
Scalvini kończy zgrupowanie z dwoma pełnymi meczami od pierwszej minuty, najpierw w Bursie, potem w Saint-Denis. Jeszcze na starcie przerwy jechał na kadrę z opuchniętą kostką po spotkaniu z Torino, a teraz wraca po serii mocnych minut i zaufaniu selekcjonera.
To szczególnie cenne przy obecnej sytuacji w defensywie. Hien i Kossounou mają pauzować ponad miesiąc, więc październikowy blok spotkań mocno oprze się na Scalvinim. Atalanta dostaje stopera ogranego na wysokim poziomie i po dwóch występach, które odbudowały jego rytm. W meczu z Francją na ławce został Marco Carnesecchi, a Gianluca Scamacca pojawił się dopiero w końcówce.
Dobry moment po przedłużeniu kontraktu
Ten występ przyszedł kilka dni po przedłużeniu umowy z Atalantą do 2031 roku. Scalvini zamknął więc przerwę reprezentacyjną w bardzo dobrym momencie, z nowym kontraktem i z pozycją, która w kadrze Włoch wyraźnie urosła. Przed powrotem do gry klubowej to wiadomość, która ma realną wartość sportową, a nie tylko wizerunkową.





