Po występach w kadrze Belgii nazwisko Charlesa De Ketelaere znowu mocno wróciło do rozmów o letnim rynku. Zgodny punkt kilku publikacji jest jeden – zainteresowanie rośnie, a wycena ma iść w górę. Wśród klubów, które mają monitorować sytuację, pojawia się Bayern, a z Anglii – bliżej nieokreślone zespoły Premier League.
De Ketelaere ma za sobą turniej zakończony ćwierćfinałem przeciwko Hiszpanii, w którym zdobył gola na 1:1. Po odpadnięciu Belgii napisał w mediach społecznościowych, że jest mu przykro, iż to koniec, ale jednocześnie podkreślił dumę z drużyny i wdzięczność za wsparcie.
Zainteresowanie po turnieju i rosnąca wycena
Włoskie media wskazują, że jego notowania wzrosły po ostatnich występach w reprezentacji. Podkreślana jest też jego uniwersalność w ofensywie – zdolność do gry na kilku pozycjach, co sprawia, że na rynku nie brakuje chętnych do śledzenia jego sytuacji.
W przekazach przewija się liczba, która ma być punktem wyjścia do rozmów – około 50 mln euro. Pojawia się też wątek, że wcześniejsze kwoty rzędu 40 mln euro nie byłyby dziś wystarczające, jeśli któryś klub miałby realnie przekonać Atalantę do sprzedaży.
Bayern i Premier League wśród kierunków
Najczęściej powtarzającym się „topowym” tropem jest Bayern, który miał już wcześniej wykazywać zainteresowanie. Równolegle w Anglii sytuacja ma być obserwowana przez kluby Premier League, co w naturalny sposób może podbijać cenę, jeśli temat przejdzie z etapu sondowania do konkretnych rozmów.
Sprzedaż De Ketelaere wiązana z innymi ruchami kadrowymi
W tych samych doniesieniach pojawia się też szerszy obraz letnich decyzji kadrowych. Wskazywany jest Ederson jako zawodnik, wokół którego również krąży rynek, a jego ewentualne pozostanie w Bergamo miałoby otwierać scenariusz, w którym to De Ketelaere staje się jednym z najpoważniejszych kandydatów do sprzedaży przy odpowiedniej ofercie.
Na tym etapie nie ma informacji o złożonej ofercie czy o zaawansowanych negocjacjach. Jest natomiast wyraźny sygnał: po reprezentacyjnym turnieju De Ketelaere wraca do grona najbardziej „chodliwych” nazwisk w kadrze, a oczekiwania finansowe Atalanty mają odpowiadać skali zainteresowania.
