Raport obserwatorium CIES podsumowujący ostatnią dekadę stawia Atalantę jako jedyny klub z Włoch, który potrafi regularnie przekuwać szkolenie w stałe przychody. Dla zespołu z Bergamo to nie tylko sprzedaże, ale też realne wzmocnienia pierwszej drużyny.
CIES: Atalanta jako jedyny włoski klub z regularnymi wpływami z akademii
Raport obserwatorium CIES, który analizuje ostatnie dziesięć lat na rynku, wskazuje Atalantę jako wyjątkowy przypadek na włoskim podwórku. Według zestawienia klub z Bergamo jest jedyną drużyną z Serie A, która potrafi w sposób ciągły i powtarzalny zamieniać pracę akademii na konkretne wpływy.
W europejskiej czołówce tego typu rankingów dominują tradycyjne „fabryki talentów” pokroju Benfiki czy Ajaksu, ale wśród włoskich klubów to właśnie Atalanta ma być wyjątkiem. Kluczowe jest tu słowo: regularność. Nie chodzi o jeden rekordowy transfer raz na kilka lat, tylko o model, który działa sezon po sezonie.
Zingonia to nie tylko sprzedaże: Scalvini i Comi jako przykład ścieżki do pierwszej drużyny
Istotne jest też to, że CIES i komentujący raport zwracają uwagę na coś, co od dawna odróżnia Atalantę od wielu rywali w kraju. Zingonia ma generować wartość nie tylko poprzez sprzedaż wychowanków z zyskiem, ale również poprzez wprowadzanie ich do pierwszej drużyny. Wprost przywołano przykłady Giorgio Scalviniego i Pietro Comiego jako zawodników, którzy są dowodem, że klub nie ogranicza się do roli „sprzedającego”.
Co ten model daje Atalancie w praktyce: budżet na rynek i stabilność kadry
Stały dopływ wartości ze szkolenia daje klubowi dwie przewagi jednocześnie: finansuje kolejne okna transferowe i pozwala utrzymywać konkurencyjną kadrę bez palenia budżetu. W praktyce to właśnie ten mechanizm napędza projekt sportowy i tłumaczy, dlaczego nawet przy zmianach w składzie Atalanta potrafi zachować jakość.
W raporcie podkreślono również rolę długofalowej strategii klubu prowadzonego przez Antonio Percassiego. W tej układance Zingonia nie jest dodatkiem ani hasłem marketingowym, tylko silnikiem całej organizacji. Jeśli akademia potrafi jednocześnie dostarczać piłkarzy do rotacji i tworzyć realny strumień przychodów, to zyskuje na tym nie tylko bilans, ale też boisko: większa elastyczność w budowaniu kadry i mniej nerwowych decyzji na rynku.
Na tle europejskich potęg szkolenia Atalanta wciąż rywalizuje z gigantami, ale fakt, że CIES wyróżnia ją jako jedyny tak konsekwentny przykład z Włoch, jest jasnym sygnałem: przewaga Zingonii wynika z systemu, a nie z jednorazowego wysypu talentów.
