Atalanta nie zamierza sprzedawać Marco Palestry do Interu i ma jasno stawiać sprawę: młody wahadłowy wraca z wypożyczenia do Cagliari i jest traktowany jako element planu na kolejny sezon.
Atalanta nie chce sprzedawać Palestry do ligowego rywala
Atalanta ma odrzucać zainteresowanie Interu Marco Palestrą. Z Bergamo ma płynąć twarde stanowisko: klub nie chce oddawać 20-latka, zwłaszcza do bezpośredniego rywala w lidze. To ważny sygnał w kontekście budowania kadry na kolejny sezon, bo Palestra ma wrócić z wypożyczenia do Cagliari i wejść do rotacji jako pełnoprawna opcja na wahadle.
W doniesieniach pada kwota 35 mln euro
W doniesieniach pojawia się też konkretna liczba – 35 mln euro. Taka kwota ma być rozważana przez Inter jako potencjalna oferta, jeśli w Mediolanie ruszyłby temat następcy Denzela Dumfriesa. Dla Atalanty sedno jest jednak gdzie indziej: utrzymanie zawodnika, którego profil pasuje do intensywnej gry na całej długości bocznego sektora.
Dlaczego Palestra jest tak wysoko wyceniany: 53 udane dryblingi
Według danych jest on drugim zawodnikiem Serie A pod względem udanych dryblingów (53), ustępując jedynie Kenanowi Yildizowi. Dla zespołu z Bergamo to argument, by nie szukać na rynku kolejnego „projektu”, tylko wykorzystać własny, już sprawdzony na najwyższym poziomie.
Konsekwencje dla kadry Atalanty na kolejny sezon
Z perspektywy naszej kadry temat jest szczególnie istotny z dwóch powodów. Po pierwsze – prawa strona wciąż pozostaje obszarem, który wymaga mądrego zarządzania. Po drugie – powrót Palestry daje sztabowi realną elastyczność: można zyskać zawodnika do rywalizacji na wahadle bez konieczności natychmiastowego wydatku i bez osłabiania rywalizacji w szatni.
Na ten moment najważniejsze jest to, że klub ma trzymać linię i nie otwierać drzwi Interowi. Jeśli Atalanta faktycznie chce oprzeć przyszły sezon na utrzymaniu talentów, Palestra jest jednym z tych nazwisk, które naturalnie powinny dostać szansę już od letniego okresu przygotowawczego.
