Marten de Roon ma już w Atalancie coś, czego nie da się „dogonić” jednym dobrym sezonem – 436 oficjalnych występów i miejsce na szczycie klubowej historii. W domowym meczu z Hellasem Verona (1:0) nasz kapitan przebił dotychczasowy rekord Gianpaolo Belliniego (435) i od soboty jest samodzielnym rekordzistą pod względem liczby spotkań w koszulce zespołu z Bergamo.
436 występów: de Roon przebił rekord Belliniego w meczu z Veroną
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem stadion żył tym momentem. Trybuny przygotowały oprawę, a na sektorze pojawił się transparent „Najpierw ludzie, potem mistrzowie” – dokładnie w stylu de Roona, który od lat buduje swoją pozycję pracą, powtarzalnością i odpowiedzialnością.
Po meczu sam zawodnik nie ukrywał, że rzadko daje się ponieść emocjom, ale tym razem było inaczej. Przyznał, że już przy wyjściu na murawę uderzyła go siła tego, co zobaczył na trybunach, a później musiał „zresetować” głowę, bo czekało nas wymagające 90 minut.
Owacja w 88. minucie i symboliczny gest po meczu
Ważny był też obrazek z końcówki spotkania. W 88. minucie Raffaele Palladino zmienił de Roona, dając mu zasłużoną „pasarellę” przy owacji całego stadionu. Po ostatnim gwizdku doszła do tego celebracja z zespołem, a symboliczny akcent miał konkretną wagę: koszulkę upamiętniającą 436 występów wręczył mu Bellini.
Słowa kapitana: wdzięczność, Bergamo jako dom i cel na finisz sezonu
De Roon dziękował drużynie, kibicom i rodzinie za wsparcie, podkreślając, że 436 występów to dla niego coś ogromnego i że chce dołożyć kolejne. W jego słowach mocno wybrzmiała też relacja z miastem i klubem – Bergamo nazwał swoim domem, a o miejscowych mówił jak o ludziach, z którymi łączy go mentalność i podejście do pracy.
Wypowiedzi kapitana nie krążyły jednak wyłącznie wokół rekordu. De Roon jasno ustawił cel na finisz sezonu – Europa. Zwrócił uwagę, że mecz z Veroną był ciężki, ale najważniejsze było zwycięstwo. Zapowiedział też, że po przerwie reprezentacyjnej drużyna ma wrócić do rywalizacji z pełną gotowością na „bitwy” w ostatnich kolejkach.
„Przykład dla młodych” i to, co de Roon zostawia po sobie w szatni
W konferencji prasowej wrócił również do wątku bycia wzorem dla młodszych. Powiedział, że cieszy go i napawa dumą, gdy młodzi zawodnicy i kibice mówią mu, że chcą być „jak on” – bo to znaczy, że w Atalancie wciąż liczy się to, co buduje klub od lat: szatnia, charakter i codzienna robota.
Taki dzień zostaje w pamięci, ale ma też sportowy ciężar. De Roon to nie tylko rekord w rubryce statystyk – to stabilność w środku pola, lider na boisku i w szatni, a teraz również żywy punkt odniesienia dla kolejnych pokoleń. I właśnie dlatego 436 nie jest „ładną liczbą”, tylko fragmentem tożsamości tej drużyny.
