Więcej
    Strona głównaNewsyKrstović na fali, De Ketelaere rozdaje karty. Atalanta ma luksus w ataku...

    Krstović na fali, De Ketelaere rozdaje karty. Atalanta ma luksus w ataku i rośnie w liczbach

    Opublikowano

    4-0 z Parmą było meczem, po którym łatwo mówić tylko o wyniku. Sens tego wieczoru leży jednak w czymś innym: w ofensywie zrobiło się tłoczno od jakości. Scamacca, De Ketelaere, Raspadori, Krstović – każdy zostawił po sobie konkret. To jest ten moment sezonu, gdy przewaga nie bierze się z jednego nazwiska, tylko z wachlarza rozwiązań.

    W Bergamo widać to gołym okiem: Atalanta potrafi strzelać na kilka sposobów, potrafi zmieniać role w trakcie meczu, a rywal nadal ma wrażenie, że kryje jedną wersję ataku, a dostaje drugą.

    Krstović: pięć goli w pięciu meczach i ligowy dorobek jak Scamacca

    Nikola Krstović zamknął Parmę bramką na 4-0, ale na tym nie kończy się jego forma. W krótkim odcinku czasu trafiał w trzech kolejnych meczach: w Pisie, z Athletic Bilbao i z Parmą. Gdy dołożyć do tego wcześniejszą, decydującą dubletową zmianę obrazu spotkania w Bolonii, robi się seria, która ustawia jego pozycję w kadrze na nowo.

    W ostatnich pięciu występach między ligą i pucharem ma pięć goli. W całym sezonie ma osiem bramek łącznie, z czego sześć w Serie A. To dokładnie tyle samo ligowych trafień co Gianluca Scamacca. Jest też jeden szczegół porządkujący statystyki: pierwszy gol w tym sezonie padł jeszcze w barwach Lecce – w Pucharze Włoch przeciwko Juve Stabii.

    Ta forma mocno kontrastuje z wcześniejszym etapem. Po dublecie z Torino 21 września długo nie było kolejnego przełamania, a nazwisko Krstovicia krążyło w dyskusjach głównie jako temat niewykorzystanego potencjału po transferze z Lecce do klubu, który gra o inne cele. Zimą obraz się odwrócił: w końcówce akcji jest szybciej, agresywniej i skuteczniej. Do tego dochodzi szerszy kontekst ofensywy, w której przewijały się inne historie – choćby Kamaldeen Sulemana jako nazwisko wpychane w rolę „następcy” Lookmana w czasie, gdy Lookman miał iść w stronę uspokojenia relacji z klubem i szatnią.

    Krstović z tej układanki nie znika. Przeciwnie, zaczyna w niej zajmować miejsce, które pachnie bramkami, a nie tylko pracą „w tle”.

    De Ketelaere: jakość w kreacji i wpływ na gole

    Charles De Ketelaere w meczu z Parmą nie musiał strzelać, żeby być jednym z głównych bohaterów. Akcja na 2-0 została przez niego uruchomiona i poprowadzona tak, że de Roon kończył ją w idealnych warunkach. To był jeden z tych fragmentów, w których widać przewagę wynikającą z techniki, pewności i odwagi w pojedynku.

    W ataku, który ma już kilka równorzędnych dróg do bramki, taki piłkarz jest bezcenny. Nie dlatego, że zawsze kończy akcję, tylko dlatego, że potrafi ją „ustawić” w miejscu, w którym przeciwnik traci kontrolę.

    Pagelle po Parmie: CDK na szczycie, Krstović tuż obok. Różnice robią dziesiąte części oceny

    Po 4-0 z Parmą najwyżej oceniani byli De Ketelaere i Krstović. W średnich z prasy CDK jest na czele, ale dzieli szczyt właśnie z Krstoviciem – za asystę przy golu Raspadoriego i bramkę na 4-0.

    W ocenach czytelników układ jest ostrzejszy: De Ketelaere wyraźnie odjeżdża reszcie stawki. Jednocześnie czołowa czwórka nazwisk jest w obu światach bardzo podobna. Różnica dotyczy jednego miejsca: prasa minimalnie wyżej stawia de Roona niż Carnesecchiego, dosłownie o włos.

    Bogactwo w ataku i dziewięć dni, które mogą popchnąć sezon w jedną stronę

    Szerokość ofensywy przestaje być ozdobą, gdy kalendarz zaczyna cisnąć. W dziewięć dni Atalanta ma trzy kluczowe mecze: decydujące spotkanie Champions League z Union Saint-Gilloise w Brukseli, wyjazd ligowy do Como i ćwierćfinał Pucharu Włoch z Juventusem. W tej trójce tylko puchar jest natychmiastowym „albo, albo”, ale każdy z tych wieczorów ma wagę sezonu.

    W takim rytmie przewagę daje nie to, że jest jeden lider, tylko że jest kilka wersji ataku. Parma zobaczyła to w najprostszej postaci: czterech różnych strzelców, a do tego role, które można przesuwać bez psucia całości – choćby Zalewski „przestawiony” na bok obrony, żeby znaleźć mu miejsce w układance.

    Atak daje rozmach, ale fundamentem są czyste konta i domowa seria

    Ostatnie wyniki nie opierają się wyłącznie na strzelaniu. Od momentu przejęcia zespołu przez Raffaele Palladino 22 listopada 2025 Atalanta zebrała sześć meczów bez straty gola – najlepszy wynik w Serie A, na równi z Interem i Como.

    W Bergamo ten trend jest jeszcze bardziej widoczny. New Balance Arena wróciła do trybu „fortecy”: trzy kolejne zwycięstwa u siebie bez straconej bramki z Parmą, Torino i Romą. Żeby znaleźć podobny domowy fragment, trzeba cofnąć się do okresu grudzień 2023 – styczeń 2024.

    To zestawienie mówi samo za siebie: ofensywa daje liczby i różnorodność, a defensywa trzyma wynik w ryzach. Po Parmie te dwa elementy spotkały się w jednym meczu i dały obraz drużyny, która ma narzędzia, żeby utrzymać tempo także wtedy, gdy terminarz zaczyna gęstnieć.

    Cześć

    Zapisz się i otrzymuj cotygodniowe zestawienie newsów o Atalancie Bergamo!

    Zapisując się akceptujesz naszą politykę prywatności.

    Powiązane

    Obserwuj nasze sociale!