Terminarz bez marginesu
Atalanta wraca do gry po przerwie reprezentacyjnej i natychmiast wchodzi w najbardziej intensywny fragment rundy jesiennej. Siedem meczów w 21 dni, w trzech rozgrywkach, wymusza na Ivanie Juriciu pełne wykorzystanie kadry. Trener Dea może jednak liczyć na coś, czego brakowało jeszcze miesiąc temu: realny wybór.
Już w niedzielę starcie z Lazio w Bergamo, a 75 godzin później domowy mecz ze Slavią Praga w Lidze Mistrzów. Następnie wyjazd do Cremony w sobotę wieczorem, mecz z Milanem u siebie we wtorek, podróż do Udine na sobotę, wyjazd do Marsylii na środę, a na koniec domowy mecz z Sassuolo w niedzielę w porze obiadowej.
Kalendarz:
- niedziela 19.10 – Lazio (dom)
- środa 22.10 – Slavia Praga (dom, Champions League)
- sobota 25.10 – Cremonese (wyjazd)
- wtorek 28.10 – Milan (dom)
- sobota 1.11 – Udinese (wyjazd)
- środa 5.11 – Marsylia (wyjazd, Champions League)
- niedziela 9.11 – Sassuolo (dom)

Siedem spotkań w trzech tygodniach, z trzema podróżami i czterema meczami na własnym stadionie. W tym aż trzy wieczorne mecze w ciągu sześciu dni.
Rotacje z odzyskanych
Powroty po kontuzjach dają Juriciowi nową elastyczność. Scamacca, Scalvini i Zalewski już trenują z zespołem. Kolasinac zwiększa obciążenia z U23. Bellanova i Kossounou są jeszcze na etapie pracy indywidualnej, ale ich sytuacja jest dynamiczna. Powrót relatywnej głębi kadry daje możliwość planowego zarządzania minutami kluczowych zawodników.
Rywale o zróżnicowanej sile
Trzy mecze w Serie A (Cremonese, Udinese, Sassuolo) to teoretycznie dobre okazje do rotacji i wprowadzania młodych. Spotkania z Lazio i Milanem będą wymagały najmocniejszego zestawienia, podobnie jak Marsylia, która może być kluczowa w walce o awans z grupy Ligi Mistrzów. Starcie ze Slavią to natomiast jeden z tych meczów, które trzeba wygrać, niezależnie od rotacji.
Test dla szatni
Jesienny maraton to sprawdzian dojrzałości drużyny. Zawodnicy, którzy do tej pory grali mniej, dostaną szansę, a ci z pierwszego składu będą musieli pokazać, że potrafią zarządzać siłami i koncentracją. Jeszcze miesiąc temu byłoby to ryzyko. Dziś, przy powrotach do zdrowia i dobrej dyspozycji wielu graczy, może stać się atutem.
