Saga transferowa Ademoli Lookmana wchodzi w kolejną fazę, a napięcie między piłkarzem a Atalantą rośnie z każdym dniem jego nieobecności w Zingonii. Do sporu włączył się prawnik Cesare Di Cintio, ekspert w dziedzinie prawa sportowego, który jednoznacznie odrzuca możliwość zastosowania w tym przypadku głośnego „precedensu Diarry”.
Dlaczego „sprawa Diarry” tu nie działa?
W rozmowie z TuttoAtalanta Di Cintio podkreślił, że choć orzeczenie w sprawie Lassany Diarry zmieniło podejście europejskich sądów do kontraktów sportowców, sytuacja Nigeryjczyka jest zasadniczo inna. Diarra wygrał spór, ponieważ jego umowa ograniczała prawo do swobodnego wykonywania zawodu. W przypadku Lookmana – jak zaznaczył prawnik – to on sam narusza postanowienia kontraktu, nie stawiając się na treningach i nie wykonując obowiązków wobec klubu.
„W świetle obowiązującego w Serie A układu zbiorowego między ligą a AIC, piłkarz jest zobowiązany do regularnego uczestnictwa w zajęciach. Jeśli nie pojawi się na trzech kolejnych wezwaniach w ciągu siedmiu dni, klub może wstrzymać wypłatę wynagrodzenia” – wyjaśnił Di Cintio.
💸 Potencjalne sankcje finansowe
Według przepisów LNPA–AIC, Atalanta może nie tylko zawiesić wypłatę pensji, ale też doliczyć dodatkowe kary. Klub – choć na razie oficjalnie powściągliwy – zamierza przeprowadzić pełne rozliczenie na koniec sierpnia, uwzględniając liczbę dni nieusprawiedliwionej absencji. Oznacza to, że Lookmana może czekać „podwójny rachunek”: utrata części pensji oraz grzywna.
Brak reakcji Interu, odrzucenie innych ofert
Pomimo tak ostrego kursu wobec klubu, Inter – wymarzony kierunek skrzydłowego – nie wykonał w ostatnich dniach żadnego dodatkowego ruchu. Ostatnia oferta mediolańczyków, opiewająca na 45 mln euro w stałej kwocie (50 mln z bonusami), została przez Atalantę odrzucona.
Tymczasem sam zawodnik konsekwentnie odrzuca wszystkie inne opcje. Nie przekonały go nawet intratne propozycje przedłużenia kontraktu z Atalantą oraz transferu do Napoli – obie z wynagrodzeniem na poziomie 5 mln euro netto rocznie. W ostatnich dniach odmówił także Arsenalowi, który był gotów zapłacić ok. 52 mln euro.
Patowa sytuacja może potrwać jeszcze kilkanaście dni. Inter liczy na finalizację transferu na własnych warunkach, Atalanta – na ustępstwa piłkarza lub kupującego. Każdy kolejny dzień nieobecności Lookmana w ośrodku treningowym powiększa jednak listę potencjalnych sankcji i oddala możliwość polubownego rozwiązania.
