Choć w ostatnich dniach Gian Piero Gasperini był łączony z przenosinami do Romy, Claudio Ranieri zdecydowanie rozwiał wszelkie wątpliwości. Podczas konferencji prasowej przed meczem Giallorossich z Lecce, obecny szkoleniowiec Romy jasno stwierdził: „Gasperini nie będzie naszym trenerem”.
Koniec spekulacji o Gasperinim
Pytany przez dziennikarzy o wybór następcy, Ranieri przyznał, że wraz z dyrektorem sportowym Florentem Ghisolfim prowadzą proces selekcji. Choć nazwisko szkoleniowca Atalanty często przewijało się w mediach, 73-latek stanowczo wykluczył ten scenariusz:
„W tym tygodniu mówi się o Gasperinim, w przyszłym pewnie o kimś innym. Ale mogę powiedzieć jedno: Gasperini nie będzie trenerem Romy”.
Ranieri dodał również, że żaden z kandydatów, z którymi osobiście rozmawiał, nie został jeszcze wskazany przez media, co sugeruje, że realna lista potencjalnych następców pozostaje ukryta przed opinią publiczną.
Kiedy poznamy nowego trenera?
Nie ma jeszcze oficjalnej daty ogłoszenia nowego szkoleniowca – decyzja należy do właściciela klubu, Dana Friedkina. Ranieri zapowiedział, że przekaże prezydentowi listę wyselekcjonowanych kandydatów, a ostateczny wybór należeć będzie właśnie do niego.
„To nie ja jestem przyszłością Romy. Gdybym został, stracilibyśmy rok. Potrzebujemy trenera, który stanie się fundamentem na lata” – zaznaczył Ranieri.
Jasne kryteria: skromność i wyniki
Nowy szkoleniowiec będzie musiał liczyć się z ograniczeniami budżetowymi w dwóch najbliższych oknach transferowych. Jednocześnie, mimo potencjalnego sceptycyzmu części kibiców, ostatecznie liczyć się będą tylko wyniki. Ranieri podkreślił, że każdy kandydat musi być gotów podjąć się ambitnego projektu odbudowy Romy – przy pełnym wsparciu klubu.
