Towarzyski mecz na Rhein Energie Stadion miał być kolejnym testem formy przed startem Serie A, ale zamiast pozytywnych wniosków przyniósł poważne ostrzeżenia. Atalanta przegrała z Köln 0:4, a sposób, w jaki gospodarze narzucili swoje warunki gry, obnażył braki w organizacji i przygotowaniu zespołu Ivana Juricia.
Taktyczna przewaga rywala
Köln zastosowało pressing orientowany na zawodnika, co skutecznie paraliżowało budowę akcji od tyłu. Trójka Djimsiti–Hien–Scalvini była zmuszona do grania długich piłek, bo Éderson i De Roon nie potrafili zapewnić bezpiecznych linii podań. Brak nominalnego napastnika w wyjściowej jedenastce (Pašalić jako fałszywa „dziewiątka”) ograniczył opcje rozegrania i pozwolił gospodarzom skupić się na zamykaniu stref za linią pomocy.
Równie istotnym problemem była faza przejścia po stracie piłki. Köln szybko zmieniało stronę gry i atakowało przestrzenie za plecami braccetti oraz wahadłowych. Ani Bellanova, ani Zappacosta (zmieniony przez Palestrę) nie byli w stanie powstrzymać ofensywnych wejść Kamińskiego i Sebulonsena.
Przewidywalność w ofensywie
Maldini i De Ketelaere próbowali szukać gry między liniami, ale rywal skutecznie odcinał te sektory, zmuszając Atalantę do ataków po obwodzie i niedokładnych dośrodkowań. Brak punktu odniesienia w polu karnym powodował, że akcje kończyły się pojedynczymi strzałami z dystansu lub stratami przy próbie kombinacji.
⭐ TOP
- Carnesecchi – mimo czterech straconych bramek uchronił zespół przed wyższym wynikiem kilkoma dobrymi interwencjami, szczególnie w pierwszej połowie.
- Scalvini – fizycznie wytrzymał starcia z napastnikami Köln, choć wciąż daleki od formy sprzed kontuzji.
- De Ketelaere – jako jeden z nielicznych próbował kreować zagrożenie w pierwszej połowie, zmuszając rywali do podwojeń w obronie.
⚠️ FLOP
- Éderson – błąd przy wyprowadzeniu piłki zakończony golem na 0:1 i faul na rzut karny. Zbyt nerwowy, niedokładny.
- Pašalić – w roli fałszywej „dziewiątki” niewidoczny, bez wpływu na tempo i jakość gry w ataku.
- Zappacosta – regularnie przegrywał pojedynki na skrzydle, co umożliwiało rywalom swobodne wejścia w pole karne.
Głos kibiców – między oczekiwaniem a sceptycyzmem
Po meczu w kanałach społecznościowych kibice La Dei nie kryli frustracji. Wskazywali na konieczność szybkiego wzmocnienia ofensywy, szczególnie po odejściu Reteguiego i niepewnej przyszłości Lookmana. Wielu domaga się dwóch nowych napastników oraz lewego wahadłowego. Pojawiły się też głosy ostrożności wobec Ivana Juricia – część fanów podkreśla, że drużyna wciąż nie prezentuje spójnej tożsamości na boisku.
„Mamy bilet na Ligę Mistrzów, ale bez napastników jedziemy w klasie ekonomicznej” – napisał jeden z kibiców na Facebooku.
Wnioski na dalszą część pre sezonu
Do inauguracji Serie A z Pisą pozostały dwa tygodnie. Priorytetem jest poprawa gry pod pressingiem, zabezpieczenie skrzydeł w fazie obrony i wprowadzenie skutecznego punktu odniesienia w ataku.
