Inter od wielu tygodni wyczekuje momentu, w którym Atalanta zgodzi się sprzedać Ademolę Lookmana. Po serii odrzuconych ofert i medialnym zaostrzeniu konfliktu między piłkarzem, a klubem z Bergamo, piłka ponownie znajduje się po stronie drużyny z Mediolanu. Ale czy Marotta i Ausilio zdecydują się na decydujące uderzenie?
💰 Chronologia ofert: coraz bliżej progu 50 mln
Jak podaje TuttoAtalanta, Inter złożył dotąd trzy oferty:
- 17 lipca: 40 mln euro – oferta natychmiast odrzucona przez Atalantę
- początek sierpnia: 42 mln + 3 mln w bonusach
- ostatnia znana próba: 45 mln euro (w tym bonusy), jak potwierdzają także CalcioAtalanta i Football Italia
Każda z tych propozycji spotkała się z odmową. Powód? Brak oficjalnej wyceny ze strony Atalanty oraz zastrzeżenie, że zgoda na transfer mogłaby dotyczyć jedynie klubu spoza Serie A. Władze Interu nie zamierzają już działać po omacku – czekają na jasne stanowisko i konkretną kwotę, która pozwoliłaby im zdecydować, czy kontynuować negocjacje, czy szukać alternatywy.
✍️ Porozumienie z zawodnikiem? Już dawno gotowe
Z punktu widzenia mediolańskiego klubu, wszystkie elementy układanki są na miejscu – poza jednym: zgodą Atalanty. Inter już wcześniej porozumiał się z Lookmanem w sprawie kontraktu obowiązującego do 2029 lub 2030 roku, na mocy którego zawodnik zarabiałby 4,5 mln euro netto za sezon. W grę wchodzi także zastosowanie tzw. Decreto Crescita, które obniża koszty podatkowe przy zatrudnianiu graczy spoza Włoch – co czyni operację jeszcze bardziej atrakcyjną.
Jak zauważa Football Italia, w Interze Lookman traktowany jest jako priorytet absolutny. Żadne inne nazwisko nie ma obecnie takiego ciężaru na biurku Marotty i Ausilio. Mimo prowadzenia rozmów wstępnych z innymi agentami, dyrekcja sportowa Nerazzurrich nadal czeka – i nie wyklucza, że w razie konieczności będzie gotowa wrócić z nową, wyższą ofertą.
🔍 Cierpliwa gra Marotty – czekanie na moment pęknięcia
Ostatnie działania Lookmana – usunięcie zdjęć klubowych, post na Instagramie i nieobecność w Zingonii – były sygnałem, na który Inter czekał. To zawodnik wykonał ruch, który miał wywrzeć presję na Atalancie. Z perspektywy Interu – cel został osiągnięty: sytuacja stała się publiczna, napięcie narasta, a zawodnik otwarcie komunikuje chęć transferu.
Teraz Marotta i Ausilio mogą spokojnie czekać. W ich ocenie presja będzie rosła, a w końcu może pojawić się pęknięcie w murze z Bergamo – tym bardziej że zbliża się koniec mercato. Inter wie, że czas działa na jego korzyść, ale jednocześnie nie może zbyt długo zwlekać – inne kluby, jak Napoli, również obserwują sytuację.
