Atalanta wchodzi w styczniowe okno z jasnym założeniem: zanim klub zacznie szukać wzmocnień, najpierw musi odchudzić kadrę. Drużyna jest liczna, a pomysł na zimę ma być prosty – jeśli ktoś przychodzi, ktoś inny musi odejść. Bez tego nie będzie ruchów w ataku ani kolejnych transferów „na zapas”.
W tym kontekście w centrum rozmów są dwa nazwiska: Nikola Krstović i Lazar Samardžić. Obaj trafili do Atalanty latem za duże pieniądze, a dziś ich pozycja w zespole nie wygląda tak, jak zakładano.
Najpierw sprzedaż: plan Atalanty na styczeń
Z przekazu płynącego z klubu wynika, że Atalanta nie chce tylko dokładać nowych zawodników. Priorytetem jest uporządkowanie składu. Dopiero wtedy, gdy uda się zrobić miejsce, będzie można myśleć o konkretnych uzupełnieniach – pod potrzeby Palladino, a nie pod sam „rynek”.
Krstović pod znakiem zapytania. W tle nazwisko Pinamontiego
Krstović przyszedł latem z Lecce za 25 mln euro, ale nie potrafił dać drużynie tego, czego od niego oczekiwano. W tym samym czasie Scamacca ma być po prostu w coraz lepszym momencie i staje się dla Palladino punktem odniesienia w ataku. To naturalnie zmniejsza przestrzeń dla Krstovicia, który nie zdołał się przebić.
Dlatego Atalanta ma rozważać jego sprzedaż już w styczniu – po to, by odzyskać część inwestycji i zwolnić miejsce w ofensywie. Wśród nazwisk, które pojawiają się jako możliwy następca, jest Andrea Pinamonti z Sassuolo. Jest przedstawiany jako napastnik z warunkami fizycznymi i doświadczeniem w Serie A, który mógłby rywalizować ze Scamaccą lub go odciążyć.
Samardžić: duży zakup, mało miejsca i ruchy agentów
Drugi temat to Samardžić. Atalanta zapłaciła za niego latem ponad 20 mln euro, a mimo to Serb nie zdołał wywalczyć sobie stabilnej roli ani u Jurića, ani u Palladino. Powód jest wskazywany wprost: duża konkurencja w środku pola i w ofensywnych sektorach.
W tej sytuacji jego otoczenie ma działać z wyprzedzeniem, bo zawodnik nie chce kolejnych miesięcy w roli rezerwowego. Pojawiają się sygnały, że został zaproponowany Napoli i Lazio, z myślą o transferze już w styczniu. Bilans sezonu Samardžicia to 18 występów i trzy gole.
Dwa nazwiska, jeden problem: kosztowni, a nie kluczowi
Krstović i Samardžić to dwie głośne inwestycje z letniego okna. Dziś oba przypadki wyglądają podobnie w jednym sensie: klub wydał duże pieniądze, a zawodnicy nie stali się postaciami pierwszego planu.
Jeśli Atalanta rzeczywiście chce przeprowadzić zimę spokojnie i logicznie, te dwa wątki będą wracać najczęściej. Krstović otwiera temat korekty w ataku i ewentualnego wejścia Pinamontiego. Samardžić – temat możliwego rozstania, jeśli Napoli lub Lazio przejdą od sygnałów do konkretnej propozycji.
