Brescianini: rozstanie i nowy rozdział we Florencji, z konkretnymi warunkami
Marco Brescianini jest już piłkarzem Fiorentiny. Po dopełnieniu formalności i podpisaniu umowy od razu oddał się do dyspozycji Paolo Vanoliego, mając w perspektywie pierwszy występ przeciwko Milanowi w roli byłego zawodnika Atalanty.

Transfer został przeprowadzony w formule wypożyczenia. Fiorentina płaci 1 mln euro za samo wypożyczenie, a wykup ma wynosić 10 mln euro. Ten wykup staje się obowiązkowy w przypadku utrzymania zespołu w Serie A. Jeśli doszłoby do spadku do Serie B, opcja pozostaje fakultatywna. Łączna wartość operacji to około 11 mln euro i jest zbliżona do kwoty, jaką Atalanta miała wydać dwa lata temu, sprowadzając Brescianiniego z Frosinone.
Sam zawodnik, już jako piłkarz Fiorentiny, opisywał pierwsze wrażenia i nastawienie bez kluczenia. Powiedział, że czuje się świetnie i chce jak najszybciej wejść do gry, a rozmowa z trenerem była dla niego bardzo pozytywna i dała mu poczucie energii. Zadeklarował pełne zaangażowanie, profesjonalizm i gotowość do pracy do ostatniej kropli potu, podkreślając historię klubu i chęć odwdzięczenia się za zaufanie.
Wątek roli na boisku Brescianini ujął w kategoriach wszechstronności. Określił się jako zawodnik wyjściowo grający jako mezzala, ale przyzwyczajony także do gry w środku w ustawieniu z dwójką pomocników. Zaznaczył, że najlepiej czuje się bliżej bramki, z myślą o wejściach w pole karne i golach, ale podporządkuje się potrzebom trenera. Dodał też, że na lewym skrzydle grał rzadziej, choć zdarzały się takie epizody, a we współczesnym futbolu ważniejsze od nazw pozycji jest zajmowanie przestrzeni.
Kluczową myślą, która wraca w jego wypowiedziach, jest decyzja o przyjęciu wyzwania. Brescianini wprost przyznał, że trudno odmówić, gdy dzwoni Fiorentina. Wspomniał przy tym o trudniejszym momencie zespołu w tabeli i o roli kibiców, którzy chcą widzieć drużynę coraz wyżej, co ma tworzyć dobre warunki, by dać pozytywny zwrot zarówno na poziomie indywidualnym, jak i drużynowym.
Maldini: trzy kierunki i dane, które tłumaczą, skąd bierze się temat odejścia
Daniel Maldini może zakończyć swój etap w Atalancie szybciej, niż zakładano. Talent nie jest kwestionowany, ale pierwsza część sezonu w Bergamo upłynęła mu bez regularności. Liczby pod tym kątem są twarde: 9 występów, z czego 3 w podstawowym składzie, bez goli i bez asyst pod wodzą Raffaele Palladino.
Zainteresowanie ma pochodzić z trzech stron Serie A. Lazio jako pierwsze ma wejść w temat, a Maurizio Sarri ma widzieć w Maldinim profil pod wzmocnienie ofensywne. Najmocniejszy nacisk w tej układance ma jednak iść z Juventusu, gdzie Luciano Spalletti jest przedstawiany jako duży zwolennik zawodnika jeszcze z czasów pracy przy kadrze. Maldini byłby rozważany jako alternatywa dla Yildiza, przy podkreśleniu silnej relacji łączącej obu piłkarzy. Trzecim kierunkiem jest Napoli Antonio Conte, które ma rozpatrywać Maldiniego jako wartościowego zmiennika, pozwalającego rotować składem, wskazując wprost rolę zastępcy dla Davida Neresa.
W tym układzie Atalanta ma patrzeć na sytuację także biznesowo. Przy ograniczonym wykorzystaniu zawodnika pojawia się perspektywa licytacji i szansa na monetyzację gracza, który nie zdołał wejść w rytm zespołu.
Giovane: realne zainteresowanie, ale ruch uzależniony od wyjść i konkurencji
Równolegle rynek podsuwa nazwisko Giovane z Hellasu Verona. Zainteresowanie Atalanty jest bardzo konkretne, ale bez wrażenia, że temat musi zostać zamknięty natychmiast. Kluczowy warunek ma dotyczyć ruchów wychodzących: priorytetem jest sprzedaż przynajmniej jednego z dwójki Maldini lub Samardzić. Dopiero po domknięciu jednej z tych operacji Tony D’Amico ma wejść w temat na pełnych obrotach i spróbować uprzedzić konkurencję, w tym Romę.
Z perspektywy Verony pojawia się przekaz, że klub już wskazał Giovane jako zawodnika, który może zostać poświęcony w zimowym oknie transferowym.

Lonardo: wypożyczenie do Sambenedettese jako krok po minuty i doświadczenie
Edoardo Lonardo opuszcza Atalantę na zasadzie wypożyczenia do Sambenedettese. Umowa została sformalizowana jako wypożyczenie do 30 czerwca 2026. Założenie jest proste: regularna gra w konkurencyjnych rozgrywkach i budowanie doświadczenia, którego nie da się zastąpić treningiem.
Lonardo ma za sobą 8 występów w tym sezonie w zespole U23. Po zakończeniu okresu wypożyczenia strony mają ocenić jego rozwój, a Atalanta oficjalnie pożegnała zawodnika, życząc mu powodzenia w nowej przygodzie.

Jedno domino, kilka konsekwencji
Te cztery wątki składają się w spójną historię o miejscu w kadrze i o rynku, który wymusza kolejność ruchów. Brescianini zamyka etap i przenosi się do Florencji na warunkach rozpisanych w umowie. Maldini staje się nazwiskiem, które może uruchomić kolejne operacje. Giovane czeka na ten pierwszy klocek, bo bez wyjścia z kadry temat ma nie ruszyć na dobre. Lonardo dostaje natomiast wypożyczenie jako decyzję rozwojową, z konkretną datą graniczną i jasnym celem.
