Zingonia wchodzi w styczeń z układanką, która ma jedną prostą zasadę: w tej samej roli nie może wydarzyć się podwójne osłabienie. Daniel Maldini ma otwartą drogę do Lazio, Lazar Samardzić ma cenę i zakaz wypożyczeń, a cała reszta – Giovane i Ngonge – zaczyna mieć sens dopiero wtedy, gdy pierwszy klocek spadnie na właściwą stronę.
Maldini i Lazio – wypożyczenie, 1 mln opłaty i 9 mln wykupu
Lazio pracuje nad transferem Daniela Maldiniego w formule wypożyczenia płatnego na około 1 mln euro. W umowie ma znaleźć się prawo wykupu ustawione na 9 mln euro, a do tego zapis, który zamienia prawo w obowiązek w przypadku awansu Lazio do europejskich pucharów.
Zawodnik jest gotowy na ten kierunek, dlatego rozmowy nie stoją w miejscu. Brakuje jeszcze pełnego domknięcia, ale sama konstrukcja jest już czytelna.
Samardzić – 20 mln, tylko transfer definitywny i zero miękkich formuł
Atalanta ustaliła warunki przy Lazarze Samardziciu bez marginesu na interpretacje: 20 mln euro i wyłącznie transfer definitywny. Wypożyczenia, także te „z prawem wykupu”, nie wchodzą w grę w wersji, która nie gwarantuje pieniędzy.
Najważniejszy jest jednak warunek strategiczny: klub nie wypuści w tej samej sesji zarówno Maldiniego, jak i Samardzicia. Samardzić może odejść tylko wtedy, gdy Maldini zostanie. Jeśli Maldini wyjedzie, Samardzić zostaje w kadrze do końca sezonu.

Giovane z Verony – 3 gole i 4 asysty, cena około 15 mln
Atalanta przygląda się też Giovane z Verony, rocznik 2003. W pierwszej części sezonu Serie A zanotował 3 gole i 4 asysty. Verona wycenia go na około 15 mln euro, a na liście zainteresowanych są również Lazio i Roma.
To profil drugiej ofensywnej opcji, zawodnik wspierający atak. Ten trop łączy się bezpośrednio z sytuacją Maldiniego: jeśli Maldini odejdzie, potrzeba korekty w ofensywie rośnie, a Giovane staje się jednym z realnych kandydatów.
Ngonge – 16 występów, 1 gol i 1 asysta. Ruch możliwy dopiero po decyzji przy Samardziciu
W Zingonii pojawia się też nazwisko Cyrila Ngonge. Piłkarz należy do Napoli i jest wypożyczony do Torino. W bieżącym sezonie ma 16 występów, 1 gola i 1 asystę.
Atalanta patrzy na ten temat jak na element większego domina. Ngonge jest rozważany jako następca Samardzicia, więc wszystko zależy od tego, czy odejście Serba w ogóle stanie się możliwe. Dopóki nie ma oferty spełniającej warunki 20 mln i transferu definitywnego, temat Ngonge nie ma gdzie „usiąść” w układance.
W tej samej sprawie pojawia się Fiorentina. Oba kluby myślą o formule wypożyczenia z mechanizmem obowiązkowego wykupu, ale warunki mają się różnić: Fiorentina wiąże obowiązek z utrzymaniem, Atalanta wolałaby spiąć go z kwalifikacją do Europy.
Lazio w tle – sprzedaż Guendouziego i napięcie wokół planu rynku
Całą sprawę komplikuje klimat w Lazio. Klub przygotowuje grunt pod przebudowę, a jednym z filarów finansowania ma być sprzedaż Matteo Guendouziego do Fenerbahce za 27 mln euro plus 2 mln bonusów. Zawodnik ma zaakceptować czteroletni kontrakt na 4 mln euro za sezon.
Na tym tle rośnie tarcie wokół oczekiwań Maurizio Sarriego. Trener chciał wzmocnień „gotowych od razu” i wskazywał nazwiska z najwyższej półki, jak Giacomo Raspadori czy Ruben Loftus-Cheek. Samardzić był wśród preferowanych opcji do środka pola. Jednocześnie przy Maldinim pojawia się rezerwa co do tego, czy jest to idealny profil do roli zastępcy Zaccagniego.
Jedna oś, jeden warunek: najpierw Maldini
W tej historii nie ma chaosu, jest kolejność. Najpierw rozstrzyga się Maldini. Dopiero potem otwiera się albo zamyka drzwi przy Samardziciu. Giovane i Ngonge są nazwiskami z listy, ale ich realność zależy od pierwszego ruchu. Atalanta nie chce przeciąć kabli naraz – woli, by każda decyzja miała natychmiastową odpowiedź kadrową.
