Trzy kolejki, dwa punkty i jedna konkluzja: Atalanta Ivana Juricia jeszcze nie wystartowała. Choć trener odziedziczył zespół gotowy do walki w Europie, początek jego pracy w Bergamo rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. Krytyka płynie nie tylko z trybun, ale również ze strony ekspertów i mediów – i to już na bardzo wczesnym etapie sezonu.
🧩 Początek bez zwycięstwa
Dwa remisy – z Pisą i Parmą – sprawiły, że drużyna nie tylko straciła punkty, ale i pewność siebie. „Nie mamy już tej Atalanty co kiedyś. To zupełnie nowy zespół” – komentował Andrea Losapio z Tuttomercatoweb w dwóch oddzielnych rozmowach z TuttoAtalanta. Choć kibice jeszcze nie wywieszają białej flagi, coraz częściej pytają: co właściwie zmienił Juric?
Włoski dziennikarz nie ma złudzeń:
„W meczach z Pisą i Parmą spodziewałem się więcej. Problemy są widoczne – trudności w tworzeniu gry, brak intensywności, niska jakość akcji ofensywnych. Styl Juricia jest inny, nawet jeśli to uczeń Gasperiniego. Dla mnie ta zmiana jest jak cofnięcie o krok”.
📉 Styl bez efektu? Costacurta stawia sprawę jasno
W podobnym tonie wypowiedział się Alessandro Costacurta w rozmowie z „La Gazzetta dello Sport”. Były reprezentant Włoch porównał Juricia i Gasperiniego:
„Nie są tacy podobni, jak wielu sądzi. Gasperini to jeden z największych trenerów w Europie. Juric nim nie jest. Nie wiem, czy kiedyś będzie, ale dziś różnica między nimi jest ogromna”.
To chłodny prysznic dla tych, którzy liczyli na kontynuację idei – przynajmniej w zakresie agresywnego, pionowego futbolu. Tymczasem, jak zauważa Losapio, „obecna Atalanta przypomina raczej drużynę w budowie niż zespół gotowy na Ligę Mistrzów”.
⚠️ Juric: nie mamy gwiazd, liczy się grupa
Na przedmeczowej konferencji prasowej (13 września) Ivan Juric nie ukrywał napięcia. Przyznał otwarcie, że zespół nie ma obecnie liderów zdolnych samodzielnie przesądzać o wyniku:
„Nie mamy dziś gwiazd, które potrafią wygrać mecz same. To już nie czasy, gdy byli zawodnicy jak Ilicić czy Zapata w formie. Teraz wszystko zależy od grupy. Chcę Atalanty głodnej, zdeterminowanej, złożonej z ludzi gotowych dać z siebie wszystko”.
Jednocześnie dodał, że nie może czekać wiecznie na „błyski indywidualne”. Wskazał na potrzebę odpowiedzialności i poczucia przynależności, szczególnie w kontekście sprawy Lookmana:
„Nie będę nikogo błagał, by grał dla Atalanty. Tu chodzi o ducha, nie o wyjątki”.
📋 Rotacje, kontuzje, wybory: początek w ogniu
Na domiar złego, Juric zmaga się z poważnymi problemami kadrowymi. Brak Scamacci, Lookmana, Édersona i Kolasinaca sprawia, że musi opierać się na nazwiskach, które do tej pory nie udźwignęły ciężaru (Maldini, Sulemana).
Eksperci sugerują, że niektóre wybory transferowe mogły być nietrafione. Losapio nie ukrywa sceptycyzmu wobec inwestycji: „25 mln za Krstovicia, 13 za Maldiniego, 20 za Ahanora – to nie są ruchy, które dają natychmiastowy efekt. To inwestycje z nadzieją, a nie na tu i teraz”.
🎯 Presja rośnie – a to dopiero początek
Choć nikt nie mówi jeszcze o kryzysie, sam fakt, że pytania o przyszłość trenera pojawiają się już po dwóch kolejkach, jest niepokojący. Dla Losapio:
„Juric nie przegrał żadnego meczu, ale nie wygrał też żadnego. Gdy nie ma wyników, cierpliwość się kończy. Gasperini też miał trudny start, ale wtedy klub zdecydował się poczekać. Dziś Juric nie ma tego kredytu zaufania”.
Kolejne mecze pokażą, czy obecna Atalanta potrafi odnaleźć nową tożsamość, czy też jeszcze mocniej zatęskni za erą Gasperiniego.
