W starciu o europejskie puchary Fiorentina pokonała Atalantę 1:0 po golu Moise’a Keana. Dla zespołu z Bergamo to pierwsza porażka wyjazdowa w Serie A od siedmiu miesięcy – i bardzo bolesna, bo znacznie komplikuje walkę o Ligę Mistrzów.
🔄 Niespodzianki w składach
Trener Fiorentiny Raffaele Palladino zaskoczył decyzją o odsunięciu Robina Gosensa. Jak wyjaśnił w rozmowie z DAZN, zawodnik miał stłuczenie kolana podczas ostatniego treningu i nie było sensu ryzykować jego zdrowia. W jego miejsce zagrał Fabiano Parisi.
Po stronie Atalanty sporym zaskoczeniem było wystawienie od pierwszej minuty Mateo Reteguiego – napastnik, który miał zasiąść co najwyżej na ławce po niedawnej kontuzji, wyszedł w pierwszym składzie obok Charlesa De Ketelaere i Ademoli Lookmana.
🗣 Palladino: „Na Gasperiniego trzeba mieć kilka planów”
Szkoleniowiec Violi podkreślił przed meczem, że przygotowanie na zespół Gasperiniego to zawsze taktyczne wyzwanie:
„Musisz przygotować dwie lub trzy różne wersje gry, bo Gasperini potrafi zmieniać ustawienia w trakcie meczu. Wiedzieliśmy, że Retegui może wrócić i testowaliśmy różne warianty.”
⚽ Przebieg meczu
Spotkanie rozpoczęło się dynamicznie. Kean już na początku zagroził bramce Atalanty po odbiorze piłki od Martena de Roona, ale jego strzał był niecelny. Chwilę później Retegui uruchomił Zappacostę, który zagrał wzdłuż pola karnego, ale Lookman został zablokowany przez ofiarny wślizg Ranieriego.
To właśnie Luca Ranieri kilkukrotnie ratował Fiorentinę przed stratą gola – najpierw po akcji Bellanovy i Lookmana, później przy uderzeniu De Ketelaere.
W 34. minucie padł jedyny gol meczu – Kean wykorzystał błąd Isaka Hiena w środku pola, przejął piłkę i po indywidualnym rajdzie pokonał Marco Carnesecchiego precyzyjnym strzałem przy słupku.
W drugiej połowie Fiorentina mogła podwyższyć wynik – świetną okazję zmarnował Lucas Beltrán, który dwukrotnie trafił w bramkarza Atalanty. Z kolei Atalanta próbowała wrócić do gry, ale strzał De Ketelaere minimalnie minął słupek.
🔥 Kean znów błyszczy
Kean, który niedawno zdobył dwa gole dla reprezentacji Włoch w starciu z Niemcami (3:3), znów był kluczową postacią. Palladino nie szczędził mu pochwał:
„Moise jest skoncentrowany, zaangażowany, a statystyki mówią same za siebie. Gra dla zespołu, ale zespół też gra na niego.”
Dla Atalanty to bolesny cios w walce o Ligę Mistrzów, dla Fiorentiny – potwierdzenie dobrej formy i sygnał, że wciąż są groźni w walce o europejskie puchary.
