Przed spotkaniem fazy ligowej Ligi Mistrzów między Eintrachtem Frankfurt a Atalantą Bergamo odbyła się konferencja prasowa z udziałem Palladino i Scamacci. Trener i napastnik Atalanty odpowiadali na pytania dziennikarzy o stawkę meczu po ostatnim rozczarowującym wyniku, różnice między występami w Serie A i Europie, a także o mentalność drużyny w trudniejszym momencie sezonu.
Stawka meczu po ostatnim rozczarowującym wyniku
Już pierwsze pytania dotyczyły tego, jak ważny jest wyjazd do Frankfurtu w kontekście poprzedniego, rozczarowującego rezultatu. Scamacca przyznał, że sama możliwość gry w Lidze Mistrzów jest dla niego powodem do ogromnej satysfakcji. Podkreślił, że to rozgrywki ważne dla całej drużyny i kibiców, dlatego reakcja po gorszym meczu musi być zdecydowana. Palladino zwrócił uwagę na poziom rywala, przypominając, że Eintracht prezentuje się bardzo dobrze w Bundeslidze. Mówił o potrzebie pokazania mocnego oblicza Atalanty i nawiązania do bardzo dobrej drugiej połowy ostatniego meczu z Napoli, która jego zdaniem powinna być punktem odniesienia dla drużyny także w Lidze Mistrzów.
Przygotowania i kwestia intensywności
Trener szczegółowo odniósł się do przygotowań. Zaznaczył, że w dniach poprzedzających wyjazd zespół pracował bardzo intensywnie, a atmosfera w grupie jest pozytywna. Wskazał na koncentrację zawodników na treningach oraz jasne oczekiwanie ze strony sztabu: Atalanta ma zagrać na wysokiej intensywności od pierwszej do ostatniej minuty. Palladino wielokrotnie wracał do słowa „intensywność”, traktując je jako fundament stylu gry. Podkreślał, że nie wystarczy robić tego fragmentami czy tylko w określonych rozgrywkach. Ten sam poziom energii, agresji i koncentracji ma być widoczny w każdym meczu, niezależnie od tego, czy chodzi o Serie A, czy Ligę Mistrzów.
Liga Mistrzów a Serie A – szukanie równowagi
Jednym z głównych wątków konferencji była różnica w obliczu Atalanty między europejskimi pucharami a ligą. Dziennikarze zwracali uwagę, że poziom występów w Lidze Mistrzów i w Serie A nie zawsze idzie w parze. Palladino przyznał, że to jedno z kluczowych wyzwań obecnego sezonu. Trener podkreślił, że sztab i zawodnicy pracują nad tym, by przenieść jakość pokazywaną w Lidze Mistrzów na mecze ligowe. Mówił o konieczności wyciągania wniosków z błędów oraz budowania gry na pozytywnych fragmentach, które jego zdaniem już są widoczne. Chodzi o to, by intensywność i koncentracja, którą Atalanta potrafi pokazać w pucharach, stała się normą także w Serie A.
Mentalność, „lekkość” grania i presja
Pojawiło się również pytanie, czy w obecnym, wymagającym okresie drużynie nie brakuje nieco większej „lekkości” w grze, odrobiny swobody, która pozwoliłaby zrzucić z siebie część presji. Palladino zgodził się, że nastawienie mentalne ma ogromne znaczenie. Podkreślił, że zespół musi grać z wiarą w siebie i swoje możliwości, bo bez tego trudno o wyniki na najwyższym poziomie. Scamacca, odnosząc się do własnej sytuacji, mówił o tym, jak ważne jest łapanie rytmu meczowego. Zwrócił uwagę, że napastnik po trudniejszym okresie czy problemach zdrowotnych potrzebuje serii spotkań, aby odzyskać pełną pewność siebie. Jednocześnie zaznaczył, że presja jest stałym elementem piłki na tym poziomie, a kluczem jest umiejętność funkcjonowania z nią, a nie unikanie jej.
Wybór składu, rotacja i rola Scamacci
Dziennikarze pytali Palladino o to, jak w tej sytuacji podchodzi do wyboru wyjściowego składu: czy postawi na absolutnie najmocniejszą jedenastkę, czy jednak będzie rotować, mając w pamięci również ligę. Trener wyjaśnił, że każda decyzja kadrowa opiera się na tym, co widzi na treningach. Podkreślił, że nie ma mowy o faworyzowaniu kogokolwiek, a szansę gry dostają ci, którzy prezentują najlepszą dyspozycję w ostatnich dniach. Scamacca odniósł się do własnej roli, przyznając, że bramki napastnika są ważne, ale w pierwszej kolejności liczy się wynik zespołu. Zwrócił uwagę na wagę współpracy całej drużyny i akcentował, że jest gotów podporządkować się decyzjom trenera, byleby Atalanta osiągała zakładane cele.
Emocje Ligi Mistrzów
W końcowej części konferencji pojawił się wątek emocjonalnego znaczenia gry w Lidze Mistrzów dla trenera i zawodników. Palladino przyznał, że udział w tych rozgrywkach to powód do dumy, ale zaznaczył, że w dniu meczu emocje muszą zejść na dalszy plan. Najważniejsze jest wykonanie zadań boiskowych i utrzymanie koncentracji. Scamacca mówił z kolei o swojej drodze w ostatnich latach: o trudnościach związanych z kontuzjami, o konieczności zachowania odporności psychicznej i o wsparciu, jakie otrzymuje od szatni. Zaznaczył, że traktuje ten okres jako lekcję, z której chce wyjść mocniejszy i jeszcze bardziej użyteczny dla drużyny.
Perspektywa Palladino: odzyskać entuzjazm i stabilność
Na zakończenie Palladino nakreślił szerszą perspektywę. Mówił o wierze w potencjał tej Atalanty, ale jednocześnie przypominał, że rezultaty są zawsze wynikiem codziennej pracy. Podkreślił potrzebę utrzymania wysokiego poziomu intensywności, koncentracji i jednolitego nastawienia niezależnie od rozgrywek. Kluczowe jest odzyskanie entuzjazmu, który w poprzednich latach był znakiem rozpoznawczym drużyny, oraz przełożenie dobrych fragmentów z pucharów na powtarzalność w Serie A. W tym kontekście wyjazd do Frankfurtu nie jest tylko kolejnym meczem fazy ligowej Ligi Mistrzów. To sprawdzian mentalności, odpowiedzi na presję po ostatnim rozczarowaniu oraz test zdolności Atalanty do połączenia jakości europejskiej z ligową codziennością.
Toppmöller: to może być krok milowy
Trener Eintrachtu Dino Toppmöller mówił na konferencji, że starcie z Atalantą nie jest formalnie finałem, choć może pozwolić jego drużynie wykonać duży krok naprzód w tabeli. Podkreślał jasny cel: zdobycie trzech punktów przy wsparciu kibiców, w szczególnej atmosferze, która ma towarzyszyć całemu wieczorowi.
Toppmöller zwrócił uwagę na wyjątkowość sytuacji, w której na trybunach spotykają się dwie zaprzyjaźnione grupy kibiców. Przyznał, że rzadko dochodzi do meczu w takim kontekście i że jest ciekaw, jak ta przyjaźń zostanie przeżyta na stadionie.
W przekazie do własnej szatni trener mocno akcentował znaczenie otoczenia Champions League. Mówił, że już po wejściu na stadion da się poczuć inną energię, i oczekuje, że jego zawodnicy przełożą to na intensywność od pierwszej minuty.
Analizując Atalantę, Toppmöller zwrócił uwagę na długą serię meczów bez zwycięstwa w Serie A i zmianę trenera, ale podkreślił, że w Lidze Mistrzów widzi zespół grający w sposób bardzo solidny, z wyraźnie defensywnym nastawieniem. W jego ocenie Atalanta pozostaje mocną, zorganizowaną drużyną, co sprawia, że Eintracht dokładnie wie, jak trudne zadanie go czeka.
