Selekcjoner reprezentacji Brazylii Dorival Jr. zdecydował się na powołanie Edersona, pomocnika Atalanty Bergamo, na kluczowe spotkanie eliminacji Mistrzostw Świata 2026 przeciwko Argentynie. Dla zawodnika jest to szansa na trzeci występ w barwach narodowych, jednak okoliczności powołania budzą pytania.
Sytuacja kadrowa zmusiła Brazylię do reakcji
Ederson dołączył do reprezentacji jako zastępca kontuzjowanych i zawieszonych graczy. Z powodu urazów kadrę opuścili Gerson oraz bramkarz Alisson Becker, natomiast zawieszenia wykluczyły Gabriela Magalhaesa i Bruno Guimaraesa. W ich miejsce oprócz Edersona zostali powołani także João Gomes z Wolverhampton Wanderers, Beraldo z PSG oraz Weverton z Palmeiras.
Mecz z Argentyną odbędzie się we wtorek wieczorem w Buenos Aires, a stawka spotkania jest bardzo wysoka, szczególnie że Brazylia po zwycięstwie 2:1 nad Kolumbią potrzebuje kolejnych punktów w eliminacjach.
Ederson kluczową postacią Atalanty
Ederson jest jednym z najważniejszych piłkarzy Atalanty. W obecnym sezonie wystąpił już w 41 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, zdobywając cztery bramki i notując dwie asysty. Jego rola w drużynie Gian Piero Gasperiniego jest nieoceniona – Ederson słynie z ogromnej mobilności, nieustannego pressingu oraz efektywnej pracy w defensywie, co czyni go idealnym zawodnikiem w intensywnym stylu gry Atalanty.
Dlaczego tak późno?
Mimo imponujących wyników w klubie, Ederson był długo ignorowany przez sztab reprezentacji Brazylii. Poprzednie dwa występy w kadrze zaliczył dopiero w czerwcu i lipcu 2024 roku podczas Copa America, po czym niespodziewanie przestał otrzymywać powołania. Dopiero teraz, w marcu 2025 roku, sytuacja kadrowa zmusiła selekcjonera do ponownego sięgnięcia po zawodnika Atalanty.
Jego brak regularnych powołań dziwi ekspertów, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego formę i rozwój pod okiem Gasperiniego. Brazylia przez lata preferowała bardziej technicznych zawodników kosztem graczy o takiej charakterystyce, ale właśnie piłkarze jak Ederson mogą wnosić do zespołu równowagę, której czasem brakuje w grze „Canarinhos”.
Zainteresowanie wielkich klubów i cena rynkowa
Forma Edersona nie przeszła niezauważona także przez wielkie kluby. W ostatnim czasie zainteresowanie pomocnikiem wyraziły takie drużyny jak Liverpool, Manchester United, Tottenham czy Newcastle United.
Walter Sabatini, który sprowadził Edersona do Salernitany, stwierdził niedawno, że cena 40 milionów euro byłaby w pełni uzasadniona za piłkarza tej klasy:
„Jeśli masz zespół klasy Napoli, to taki transfer jest wart tych pieniędzy. Ederson oferuje niesamowitą mobilność, świetną grę defensywną i potrafi zdobywać gole. 40 milionów euro to cena wysoka, ale akceptowalna za jego umiejętności” – powiedział Sabatini w rozmowie z Radio Marte.
Czy występ przeciwko Argentynie otworzy mu drzwi do częstszych powołań i większego uznania w Brazylii? Mecz w Buenos Aires może być kluczowym momentem w jego karierze reprezentacyjnej.
