Więcej
    Strona głównaNewsyDominacja bez zwycięstwa? Po meczu Atalanta - Milan: od przełamania Lookmana po...

    Dominacja bez zwycięstwa? Po meczu Atalanta – Milan: od przełamania Lookmana po frustrację trybun

    Opublikowano

    Remis 1:1 w Bergamo pozostawił po sobie więcej pytań niż odpowiedzi. Atalanta zdominowała Milan, ale po raz kolejny nie potrafiła wygrać, notując piąty ligowy remis z rzędu.

    Wtorkowy wieczór na New Balance Arena miał być dla Atalanty przełamaniem. Zamiast tego, stał się kolejnym dowodem na to, że drużyna Ivana Juricia to solidna, ale niezdolna do postawienia kropki nad „i” maszyna. Mecz z Milanem zakończył się wynikiem 1:1.

    Mecz zaczął się fatalnie. Już w 4. minucie Milan wyszedł na prowadzenie po strzale Samuele Ricciego z dystansu. Piłka odbiła się jeszcze od Édersona, co kompletnie zmyliło Marco Carnesecchiego. Atalanta jednak szybko przejęła kontrolę i przycisnęła rywala. Wyrównanie przyszło w 35. minucie – Mario Pašalić zagrał świetną piłkę do Ademoli Lookmana, a ten bez zastanowienia huknął lewą nogą pod poprzeczkę. To był jego pierwszy gol od 169 dni.​​

    Druga połowa to już niemal pełna dominacja Atalanty. Najlepszą szansę miał w 85. minucie Davide Zappacosta, ale jego podkręcony strzał genialnie obronił Mike Maignan. Mimo 17 prób strzeleckich, wynik nie uległ zmianie.​​

    Dziwna radość Lookmana. O co chodzi?

    Najwięcej mówiło się jednak o reakcji Lookmana na gola. Zamiast szału radości, zobaczyliśmy ledwie uniesione ręce. Jego koledzy z drużyny cieszyli się chyba bardziej. W wywiadzie dla DAZN Italia na pytanie, czy jest szczęśliwy w Bergamo, odpowiedział wymijająco, że najważniejsze jest pomaganie drużynie.​

    Wszyscy pamiętają, że latem próbował wymusić transfer do Interu, więc jego postawa tylko podsyca plotki. Trener Jurić na konferencji prasowej go chwalił, nazywając „spektakularnym graczem”, ale wygląda na to, że relacje na linii zawodnik-klub wciąż nie są idealne.​

    🧠 Jurić i jego pasmo remisów

    To już piąty remis Atalanty z rzędu, co jest wyrównaniem klubowego rekordu z sezonu 2011/12. Drużyna Juricia nie przegrywa, ale też nie wygrywa. „Mieliśmy potrójną intensywność Milanu. Dominowaliśmy przez cały mecz” – mówił po spotkaniu wyraźnie sfrustrowany trener.​

    Jego taktyka oparta na pressingu działa, ale brakuje wykończenia. Zostawienie na ławce Scamakki i Krstovicia było świadomą decyzją, co sam potwierdził, ale kibice mają wątpliwości.​

    ⭐ Cisi bohaterowie i głosy z szatni

    W cieniu całej tej sytuacji świetny mecz zagrał Mario Pašalić. Nie dość, że zaliczył super asystę, to po zejściu kontuzjowanego de Roona wziął na siebie rolę lidera. Football Italia uznało go za gracza meczu. „Brakuje nam tylko zwycięstwa, żeby się odblokować. Musimy być bardziej konkretni” – przyznał po meczu.​

    Na pochwały zasłużył też Marco Brescianini. Wszedł za de Roona w 20. minucie i zagrał jak stary wyjadacz. „Hierarchie nie istnieją, gra ten, kto zasługuje, a on na to zasługuje” – komplementował go Jurić.​

    Kibice tracą cierpliwość

    Fani Atalanty mają dość. Przyzwyczajeni do zwycięstw z czasów Gasperiniego, coraz głośniej narzekają. W sieci krążą komentarze w stylu „ani mięso, ani ryba” i pojawiają się pierwsze głosy „Jurić out”. Zdjęcie zdesperowanego prezesa Antonio Percassiego na trybunach idealnie podsumowuje nastroje w Bergamo.​

    Przed Atalantą gorący okres. Jeśli drużyna szybko nie zacznie wygrywać, presja na trenerze i zawodnikach będzie tylko rosnąć.

    Cześć

    Zapisz się i otrzymuj cotygodniowe zestawienie newsów o Atalancie Bergamo!

    Zapisując się akceptujesz naszą politykę prywatności.

    Powiązane

    Obserwuj nasze sociale!