Więcej
    Strona głównaNewsyAtalanta: podsumowanie na koniec roku 2025

    Atalanta: podsumowanie na koniec roku 2025

    Opublikowano

    Rok 2025 zamyka się dla Atalanty jako trudny – z jednej strony zaczęty w atmosferze realnych ambicji, z drugiej zakończony twardą lekcją o potrzebie przebudowy.

    Na przełomie 2024 i 2025 Atalanta była na szczycie tabeli na równi z Napoli, a w otoczeniu klubu coraz śmielej padało słowo „scudetto”. Później przyszły wyniki, które studziły nastroje, choć sezon 2024/25 udało się zakończyć na trzecim miejscu.

    Po zakończeniu ery Gian Piero Gasperiniego drużyna weszła w okres zmian: trudny etap Ivana Juricia, spadek nawet na trzynaste miejsce oraz późniejszy impuls po przyjściu Raffaele Palladino i stopniowa poprawa kursu.

    Rok 2025 kończymy na 10 miejscu. Strata do lidera wynosi 14 punktów, a Inter i tak rozegrał jedną kolejkę mniej. Do Como zajmującego ostatnie miejsce w strefie pucharowej brakuje nam 5 punktów, przy czym tu też mamy rozegraną 1 kolejkę mniej. Atalanta Palladino wygląda lepiej niż Juricia, ale nadal jej daleko do Atalanty Gaspa. Czy rok 2026 będzie dla nas lepszy? Czy odzyskamy utracony rytm? 

    Podsumowanie 17 kolejek sezonu 2025/2026 Serie A.

    1. kolejka – Atalanta – Pisa 1:1

    Wejście w sezon bez fajerwerków. Remis u siebie od razu ustawił ton początku: dużo kontroli, mało „domykania” wyniku. Debiut Nicoli Zalewskiego w barwach Atalanty i pełne 90 minut na boisku.

    2. kolejka – Parma – Atalanta 1:1

    Drugi remis z rzędu, tym razem na wyjeździe. Zdobyty punkt, ale nadal bez wyraźnego sygnału „idziemy po swoje”. Atalanta Juricia wygląda niepewnie. Zalewski ponownie w wyjściowej 11. Tym razem 64 minuty gry.

    3. kolejka – Atalanta – Lecce 4:1

    Pierwszy mocny akcent w lidze: wysoka wygrana i wreszcie mecz, w którym Atalanta odjechała rywalowi. Zalewski z pierwszą asystą i pierwszą bramką w barwach La Dei.

    4. kolejka – Torino – Atalanta 0:3

    Pierwsze zwycięstwo na wyjeździe: 3 gole, zero straty. Pojawiła się nadzieja na powrót wielkiej Atalanty.

    5. kolejka – Juventus – Atalanta 1:1

    Remis w Turynie wygląda solidnie w tabeli, ale w praktyce wrócił motyw: Atalanta trudna do złamania, lecz niekoniecznie zabójcza w końcówce. Uwydatniają się braki w wykończeniu i w końcowym etapie konstruowania akcji.

    6. kolejka – Atalanta – Como 1:1

    Remis u siebie boli bardziej niż remis z Juve. Punkty uciekają w teoretycznie prostszych meczach. 

    7. kolejka – Atalanta – Lazio 0:0

    Pierwsze 0:0. Mecz bez bramek, który wzmacniał wrażenie, że w ofensywie wyraźnie brakuje stabilnego rytmu i zakończenia akcji.

    8. kolejka – Cremonese – Atalanta 1:1

    Kolejny remis na wyjeździe. Pełne 90 minut Polaka w składzie pierwszy raz po kontuzji. Punkt sam w sobie nie jest tragedią, ale w pakiecie z poprzednimi wynikami zrobił się niepokojący trend. 

    9. kolejka – Atalanta – Milan 1:1

    Remis z mocnym rywalem, ale znów tylko remis. W praktyce Atalanta długo trzymała poziom „nie przegrywamy”, lecz mało z tego wynikało punktowo.

    10. kolejka – Udinese – Atalanta 1:0

    Pierwsza porażka w lidze – 0 punktów w meczu, w którym 1 gol rywala zamknął temat. Atalancie Juricia brakuje pomysłu. Kibice zaczynają domagać się decyzji w sprawie kierunku, jaki obiera klub. Dea potrafi prowadzić spotkania i totalnie nie wykorzystywać szans.

    11. kolejka – Atalanta – Sassuolo 0:3

    Największy zimny prysznic jesieni: porażka z beniaminkiem, u siebie różnicą trzech bramek. Upadek Juricia, jego taktyka się nie sprawdziła i jego przygoda z Atalantą dobiegła końca.

    12. kolejka – Napoli – Atalanta 3:1

    Słodko-gorzki debiut Palladino w roli trenera Atalanty. Była to kolejna mocna porażka na wyjeździe, niemniej gra Atalanty wyglądała trochę lepiej.

    13. kolejka – Atalanta – Fiorentina 2:0

    Odbicie po wcześniejszych ciosach. Fiorentina pogrążona w ciężkim kryzysie. Wygrana do zera dała oddech i pokazanie, że zespół potrafi wrócić do porządku po słabszej serii. 

    14. kolejka – Hellas Verona – Atalanta 3:1

    Kolejna wpadka, tym razem na terenie klubu z dołu tabeli. To boli podwójnie, bo takie mecze są „obowiązkowe” przy walce o europejskie miejsca. 

    15. kolejka – Atalanta – Cagliari 2:1

    Wygrana, ale na styku. Atalancie nadal brakuje jakości, ale na tym etapie liczy się odrabianie punktów, więc każda wygrana cieszy.

    16. kolejka – Genoa – Atalanta 0:1

    Bardzo cenne zwycięstwo wyjazdowe. Niemniej Atalanta z trudem pokonała grającą w 10 Genoę. 

    17. kolejka – Atalanta – Inter 0:1

    Porażka z liderem na własnym stadionie. Decydujący gol padł w drugiej połowie, a mecz był bardzo wyrównany, z dobrymi momentami i anulowanymi bramkami. 

    Cześć

    Zapisz się i otrzymuj cotygodniowe zestawienie newsów o Atalancie Bergamo!

    Zapisując się akceptujesz naszą politykę prywatności.

    Powiązane

    Obserwuj nasze sociale!