Przed Atalantą trzy dni na przygotowanie się do kolejnego kluczowego meczu. Po prestiżowym zwycięstwie na San Siro nad Milanem, zespół Gian Piero Gasperiniego wraca na własny stadion z jasnym celem – zrobić kolejny krok w stronę upragnionej kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Ale to nie wszystko. W tle toczy się bowiem ważna rozgrywka transferowa.
🏆 Lecce i Monza – podwójna szansa na europejski przełom
Wygrana z Milanem dała drużynie z Bergamo nie tylko punkty, ale też nową energię na finisz sezonu. Teraz czas wykorzystać atut (w przypadku Dei to bardziej „atut”) własnego boiska – dwa kolejne spotkania (z Lecce i Monzą) mogą okazać się decydujące. Sześć punktów to niemal gwarancja gry w Champions League – a taki scenariusz może zmienić wszystko, także na rynku transferowym.
💰 Ederson – kto chce go kupić, musi zapłacić minimum 60 mln
W międzyczasie pojawiają się konkretne sygnały z rynku: Al-Hilal z Arabii Saudyjskiej sonduje możliwość transferu Edersona, jednego z kluczowych piłkarzy Atalanty. Informację potwierdził jego agent André Cury. Ale odpowiedź klubu z Zingonii jest jednoznaczna – jeśli ktoś chce wykupić Brazylijczyka, musi przygotować co najmniej 60 milionów euro.
Zarząd i trener nie chcą łatwo oddawać jednego z liderów środka pola, a awans do Ligi Mistrzów mógłby skutecznie zablokować jego odejście – przynajmniej na kolejny sezon.
