Po raz pierwszy na Camp Nou
Według doniesień BergamoNews, Atalanta po raz pierwszy w historii zagra w Barcelonie w ramach rozgrywek Champions League. Dla Nerazzurrich to nie tylko ogromny zaszczyt, ale i wielkie wyzwanie – w końcu Barça to jeden z najbardziej utytułowanych klubów świata, a Camp Nou to stadion, który zna wielkie piłkarskie historie.
Kto za Lookmana w ataku?
Niestety, Atalanta musi radzić sobie bez kontuzjowanego Ademoli Lookmana – jednego z najskuteczniejszych piłkarzy obecnej kampanii. Według źródeł z Bergamo, trener Gian Piero Gasperini rozważa ustawienie z Retegui w ataku, przy wsparciu m.in. Pasalicia. Brak Nigeryjczyka jest sporym ciosem, ale kadra Nerazzurrich ma kilka ciekawych opcji na rozegranie.
Przewidywane składy
Choć oficjalne jedenastki poznamy dopiero tuż przed meczem, w mediach pojawiają się pierwsze prognozy. Wielu dziennikarzy stawia na solidną linię defensywną Atalanty z Djimsitim i Scalvinim w roli głównej, a także na wsparcie skrzydeł przez Maehle i Hateboera (lub ewentualnie Zappacosty). W Barcelonie spodziewamy się największych gwiazd ofensywnych, choć i oni mają swoje problemy kadrowe.
„Kosmiczne” wyzwanie dla Atalanty
Nikt nie ukrywa, że wyjazd na Camp Nou i starcie z katalońskim gigantem to zawsze trudny test. Jeśli La Dea marzy o kontynuowaniu przygody w Lidze Mistrzów, musi zagrać mecz niemal perfekcyjny w defensywie i pokazać pazur w ataku. Gasperini podkreślał ostatnio, że takie spotkania rozwijają drużynę i dodają pewności siebie.
Czy czas na nową historię?
Dla kibiców Atalanty to wyjątkowy moment – klub od kilku lat pnie się na europejskie salony, a teraz ma szansę dopisać kolejną epicką kartę w swojej historii. Czy uda im się wstrząsnąć piłkarskim światem i wywieźć sensacyjny wynik z Barcelony?
