W środę o 21 Atalanta zagra z Athletic Bilbao na New Balance Arenie w przedostatniej kolejce fazy ligowej Champions League. Układ tabeli sprawia, że to nie jest mecz „o przeżycie”, tylko o skrót do celu – miejsce w top 8 i bezpośredni awans do 1/8 finału.
Tabela i stawka: Atalanta ma przewagę, ale cel jest wyżej
Po dotychczasowych meczach Atalanta jest piąta z 13 punktami. Taki sam dorobek mają PSG i Manchester City, a Inter jest tuż za nimi z 12. Miejsce w kolejnej rundzie jest już zabezpieczone, natomiast prawdziwa gra toczy się o uniknięcie dodatkowego etapu i wejście od razu do 1/8 finału.
W praktyce granica top 8 kręci się wokół 16-17 punktów. Atalanta ma 13, więc margines jest prosty do policzenia: dwa zwycięstwa w dwóch ostatnich meczach zdejmują temat z głowy całkowicie. Wariant zwycięstwa i remisu wciąż zostawia bardzo solidne szanse. Po Bilbao zostaje jeszcze wyjazd do Union Saint-Gilloise.
Dlaczego ten mecz jest kluczowy już teraz
Wygrana z Athletic Bilbao oznacza 16 punktów i przenosi Atalantę do strefy, w której końcówkę fazy ligowej rozgrywa się z dużym spokojem. To też moment, w którym można mocniej kontrolować scenariusze, zamiast nerwowo oglądać się na inne wyniki.
Athletic Bilbao w europejskiej tabeli jest obecnie 28. z 5 punktami. Na papierze wygląda to korzystnie, ale jednocześnie to mecz, który musi być „zamknięty” z odpowiednią koncentracją, bo przy takiej stawce każdy detal ma znaczenie.
Lookman wraca po Pucharze Narodów Afryki
Najbardziej wyczekiwana wiadomość w przeddzień spotkania dotyczy Ademoli Lookmana. Wraca do dyspozycji po Pucharze Narodów Afryki, zakończonym przez Nigerię trzecim miejscem.
Najbardziej prawdopodobny wariant jest taki, że zacznie na ławce i będzie opcją w trakcie meczu. Miesiąc bez niego w lidze dał Atalancie cztery zwycięstwa w sześciu spotkaniach, jedyną porażkę z Interem i remis w Pizie. Wyniki się zgadzały, ale dodatkowy zawodnik o takim profilu w Europie poszerza repertuar rozwiązań.
Djimsiti coraz bliżej, Bellanova wciąż w trybie ostrożnym, Bakker poza rozgrywkami
W kadrze dzieje się sporo również z tyłu.
Berat Djimsiti jest coraz bliżej pełnego powrotu. Pracował częściowo z grupą i ma być coraz bliżej pełnej gotowości.
Raoul Bellanova pracował indywidualnie na boisku i decyzja o ewentualnym powołaniu ma zapaść po ostatniej ocenie. W tle pojawia się scenariusz, że bardziej realny jest jego powrót na ligowe spotkanie z Parmą.
Mitchel Bakker kontynuuje rehabilitację po zerwaniu więzadła krzyżowego prawego kolana z okresu przygotowawczego i pozostaje poza listą.
To ważne także z innego powodu: Raspadori i Bakker nie są zgłoszeni do tych rozgrywek, więc na tym etapie nie da się ich dopisać.
Przeddzień meczu: trening w Zingonii i konferencje w New Balance Arenie
Atalanta pracuje według gęstego planu. Po treningu w Zingonii zaplanowana jest kolejna jednostka około 16. Po niej przyjdzie czas na obowiązki medialne w New Balance Arenie: o 18.30 konferencja Raffaele Palladino i Edersona, a o 19.15 spotkanie z mediami trenera Athletic Bilbao Ernesto Valverde.
Warto też odnotować jedną rzecz, która może mieć znaczenie w trakcie meczu: dwaj piłkarze są zagrożeni pauzą w kolejnym spotkaniu po następnej kartce – Marten de Roon i Yunus Musah.
Dwie prędkości Atalanty: wolniej w lidze, szybciej w Europie
Wokół tego spotkania wraca też temat, który przewija się od tygodni: Atalanta potrafi wyglądać jak inny zespół w Europie niż w Serie A. W Champions League widać większą intensywność i koncentrację, a w lidze częściej pojawiają się wahania formy, zwłaszcza przeciwko niżej notowanym rywalom.
To jest tło, które nadaje środowemu meczowi dodatkowy sens. Champions League daje realną szansę na wejście do top 8, ale jednocześnie wymaga wersji Atalanty maksymalnie konkretnej i bez spadków napięcia. Jeśli w takim momencie do gry wraca Lookman, a Djimsiti zbliża się do pełnej gotowości, Palladino dostaje narzędzia, by tę noc rozegrać po swojemu.
