Na pierwsze kilkanaście lat istnienia Atalanty składają się ciągłe przeprowadzki między prowizorycznymi placami gry. Drużyna zaczyna na Piazza d’Armi przy dworcu – na gruncie używanym do ćwiczeń wojskowych – a w kolejnych sezonach przenosi się na Campo di Marte w śródmieściu. To tam, przed uznaniem sekcji piłkarskiej przez FIGC, rozgrywa się większość spotkań towarzyskich z lokalnymi przeciwnikami. Dopiero na przełomie 1913/14 klub uzyskuje stałe boisko przy via Maglio del Lotto, tuż obok linii kolejowej Bergamo–Mediolan. FIFA-owskiej „trybuny” w dzisiejszym rozumieniu jeszcze nie ma, ale istnieje ogrodzenie i niewielka drewniana trybuna na około 1000 miejsc, co spełnia wymogi startu w pierwszym oficjalnym sezonie 1914/15. Właśnie w tych latach działacz i kupiec Pietro Carminati forsuje formalne uznanie sekcji piłkarskiej i inwestycję w boisko „z prawdziwego zdarzenia”.
24 maja 1914 odbywa się uroczysta inauguracja pola gry przy via Maglio del Lotto meczem towarzyskim z Interem. W strugach deszczu przychodzi około 800 widzów. Relacje wspominają nawet pociąg z Mediolanu, który zwalnia przy wjeździe do stacji, by pasażerowie mogli zobaczyć fragmenty gry, oraz „madrinę” uroczystości – baronessę Pini Colleoni Scotti – i „vice–madrinę” Betty Ambiveri. Sam mecz kończy się wynikiem 1:2, ale dla Bergamo ważniejsza jest „nowość”: ogrodzone boisko, biletowana trybunka i perspektywa regularnych rozgrywek na terenie, który nie jest już tylko tymczasową łąką.
Wojna przerywa rozwój. Rozgrywki 1915–1918 zostają wstrzymane, a na początku 1919 roku klub – w trudnej sytuacji finansowej – sprzedaje teren przy via Maglio del Lotto. Wtedy decydującą rolę odgrywa Betty Ambiveri: przedsiębiorczyni i filantropka sprzedaje Atalancie „Campo della Clementina”, starszy obiekt po dawnych zawodach kolarskich, który staje się nowym „Stadionem Atalanty”. Debiut na Clementinie ma wymiar symboliczny i frekwencyjny: pierwszy mecz z La Dominante Genova gromadzi około 14 000 widzów, a relacje podkreślają „wielkomiejski” jak na Bergamo układ: osobne wejścia, sektor „prato” i działający bufet. Clementina daje klubowi twarde zaplecze, na którym można przygotować powrót do rozgrywek i – już w sezonie 1919/20 – ubiegać się o miejsce na najwyższym szczeblu w Lombardii.
Na przełomie 1927 i 1928 roku Bergamo podjęło decyzję, która miała zakończyć „wędrówkę boisk” i dać Atalancie prawdziwy dom. Miasto wyznaczyło teren po dawnym hipodromie w Borgo Santa Caterina, przy dzisiejszej viale Giulio Cesare (wówczas Viale Margherita), i zleciło wzniesienie nowoczesnego stadionu. Projekt przygotował inż. Luigi De Beni, a przedsięwzięcie wspierał ówczesny prezes Atalanty Pietro Capoferri, który przepychał ideę obiektu na miarę rosnących ambicji klubu. Prace ruszyły pod koniec 1927 roku i trwały niespełna dwanaście miesięcy.
Skala inwestycji jak na tamte czasy robiła wrażenie. Kompleks zajmował około 35 000 m², powstawał na miejscu rozebranego toru wyścigowego i kosztował w przybliżeniu 3,5 miliona lirów. Boisko wytyczono na 120 × 70 metrów, wokół poprowadzono 430-metrową bieżnię o szerokości 6 metrów, a trybuny ustawiono wyłącznie wzdłuż linii bocznych. Jedna z nich była zadaszona i słynęła z nowatorskiej, wychylonej na około 13 metrów konstrukcji przekrycia. Druga, po przeciwnej stronie, pozostawała odkryta. Całość projektowano jako polisportowy węzeł miejski: obok murawy przewidziano boisko do koszykówki, dwa korty tenisowe i basen. Pojemność startowa wynosiła w założeniu około 12 000 miejsc — z czego mniej więcej 8 000 na trybunach i 4 000 w sektorze „parterre” przy bieżni.
Gdy konstrukcja dojrzała, nadano jej imię Mario Brumany, żołnierza pochodzącego z Valle Imagna, którego śmierć uhonorowano w duchu epoki. Włoskie media odnotowywały, że świeżo wzniesiona trybuna kryta trafiała na łamy czasopism architektury i inżynierii jako przykład nowoczesnego rozwiązania konstrukcyjnego. Dla Atalanty był to przeskok cywilizacyjny: z miejskiego pola do miejsca, które miało ambicję ściągać uwagę także spoza Lombardii. Na przełomie listopada i grudnia 1928 obiekt był gotowy na pierwsze mecze i uroczystości, które formalnie wprowadziły go w życie miasta.
Nowy obiekt żył jeszcze przed oficjalnym przecięciem wstęgi. 1 listopada 1928 roku Atalanta rozegrała na świeżo ukończonym Campo polisportivo “Mario Brumana” mecz z Triestiną. Był to pierwszy występ w nowym domu, potraktowany jako sprawdzian murawy, dojść i szatni. Publiczność zobaczyła zwycięstwo 4:1, a lokalna prasa odnotowała, że to już nie „prowizoryczne” Clementina, tylko pełnoprawny stadion, który pozwala marzyć o większych wieczorach. Współczesne zestawienia meczowe potwierdzają datę, wynik i obsadę spotkania.
Na prawdziwe święto miasto czekało do 23 grudnia 1928. Na trybunach pojawiło się około 14–15 tysięcy kibiców, a do Bergamo przyjechała La Dominante Genova. Atalanta wygrała 2:0, a uroczystość otwarcia miała pełną oprawę epoki, z udziałem władz i lokalnej prasy, która podkreślała nowoczesny charakter trybuny krytej i ambicję, by nowy stadion stał się wizytówką miasta. Tę datę uznaje się za inaugurację oficjalną „Brumany”.
Obiekt powstał w niecały rok według projektu inż. Luigiego De Beni. Oferował boisko 120×70 m otoczone 430-metrową bieżnią o szerokości 6 m, dwie trybuny wzdłuż linii bocznych i zaplecze typowe dla kompleksu polisportowego, z kortami i basenem. Startowa pojemność szacowano na ok. 12 tys. miejsc, z czego większość przypadała na dwie długie trybuny i sektor parterowy przy bieżni. To była infrastruktura, która natychmiast przeniosła Atalantę z prowizorycznych boisk do rangi nowoczesnego stadionu miejskiego.
Nadanie imienia Mario Brumany, żołnierza z Valle Imagna, odzwierciedlało realia polityczne tamtych lat. Po II wojnie światowej, wraz ze zmianą klimatu społecznego, stadion funkcjonował już jako Stadio Comunale, ale w pamięci miasta rok 1928 pozostał początkiem epoki własnego, dużego domu piłki w Bergamo.
Po wojnie Bergamo zdjęło z obiektu polityczne piętno epoki i przyjęło nazwę Stadio Comunale. Stadion wrócił do roli miejskiego centrum sportu, ale rzeczywistość była wciąż „między epokami”: długie trybuny wzdłuż boiska, bieżnia, za bramkami puste place i zaplecze rozparcelowane między inne funkcje. Na północy działał jeszcze Tennis Club z pawilonem i basen miejski, co widać na powojennych panoramach. To był obraz obiektu, który codziennie żył sportem, a równocześnie wymagał rozbudowy, żeby nadążyć za popularnością piłki.
Miasto uruchomiło inwestycje, które stopniowo domykały „miskę” stadionu. W dokumentach jako pierwszy większy krok figuruje 1949 rok. Najbardziej namacalny efekt przyszłej dekady przyniosła jednak Curva Sud. Prace ruszyły późnym latem 1957, a łuk z żelbetowych stopni oddano do użytku 16 marca 1958 meczem Atalanta – Milan wygranym 1:0. Koszt inwestycji zamknął się w ponad 43 milionach lirów z końca lat pięćdziesiątych. Od tej chwili stadion zyskał prawdziwą „ścianę” za jedną z bramek i skok frekwencyjny, który prasa z tamtych lat wiązała wprost z nową geometrią trybun.
Podczas gdy na południu kibice zasiedlali świeżo wylany beton, północna strona wciąż czekała na swoją przemianę. Do końca lat pięćdziesiątych teren zajmowały tam obiekty towarzyszące, a prace przygotowawcze rozpisano na lata sześćdziesiąte. W ujęciu historycznym właśnie wtedy dojrzewa projekt Curva Nord, która domknęła oś stadionu w następnym kroku modernizacji i została udostępniona w 1971 roku. Ten rytm dobrze oddaje statystyka renowacji: po rozbudowie powojennej i pracach z 1958 kolejne istotne daty to 1971 oraz wielki skok 1984. W omawianym okresie północ żyła jeszcze jako „strona otwarta”, a codzienność stadionu kształtowały głównie długa trybuna kryta, odkryta przeciwległa i nowa Curva Sud.
W drugiej połowie lat pięćdziesiątych i przez całe lata sześćdziesiąte stadion był miejscem, do którego przychodziło się rytualnie co dwa tygodnie. Z perspektywy Atalanty był to czas stabilizacji w Serie A i Serie B, a z perspektywy infrastruktury — okres sumiennych, nie zawsze spektakularnych ulepszeń: doposażania zaplecza, porządkowania dojść i sektorów, porządków licencyjnych przed każdym sezonem. W zbiorczej dokumentacji obiektu powojenny cykl zamyka obraz „Comunale” jako pełnoprawnego stadionu miejskiego ze świeżo zbudowaną Curvą Sud oraz z planem domknięcia północy w kolejnej dekadzie. Z tej bazy wystartują modernizacje, które nadadzą obiektowi współczesny rys.
Na przełomie dekad stadion żył rytmem meczów w Serie A i Serie B, a miasto kończyło prace rozpoczęte jeszcze po wojnie. Curva Nord została udostępniona w 1971 roku, co domknęło układ dwóch łuków i ostatecznie potwierdziło, że obiekt ma funkcjonować jak „miska” piłkarska, a nie klasyczna arena lekkoatletyczna. Z tą bazą Bergamo weszło w lata osiemdziesiąte gotowe na większą zmianę konstrukcyjną.
Latem 1984 zdecydowano o usunięciu bieżni, zbliżeniu widowni do murawy i dobudowie stalowych konstrukcji, które wypełniły przestrzeń przy linii bocznej i za bramkami. Modernizacja była odpowiedzią na powrót Atalanty do Serie A po pięciu latach i na rosnący popyt na miejsca. Efekt widać było już w pierwszym domowym meczu sezonu 1984/85: 16 września 1984 padł rekord frekwencji obiektu – ponad 43 000 widzów na spotkaniu z Interem zakończonym wynikiem 1:1. Ten wynik do dziś uchodzi za historyczny pułap „Comunale” w czasach przed współczesną przebudową.
Na początku lat 90. odświeżono długą trybunę po stronie viale Giulio Cesare. To ta część, którą w kolejnych dekadach znaliśmy jako UBI, a po wielkiej modernizacji 2019–2024 jako Tribuna Rinascimento. Prace obejmowały m.in. unowocześnienie miejsc dla widzów i zaplecza medialnego, co przygotowało stadion na wymogi transmisji i bezpiecznej organizacji meczów w nowej dekadzie.
W 1994 roku miasto formalnie przyjęło nową nazwę stadionu: Stadio Atleti Azzurri d’Italia. Zakończyło to długą epokę „Comunale” i wpisało obiekt w język upamiętniający włoskich reprezentantów. Zestawione z modernizacjami poprzedniej dekady, było to domknięcie pewnego cyklu – od stadionu powojennego do obiektu ucywilizowanego na miarę lat dziewięćdziesiątych.
12 lutego 1997 roku zginął w wypadku samochodowym Federico Pisani, 22-letni napastnik wychowany w Bergamo. Klub zdecydował o wycofaniu koszulki z numerem 14 i nadaniu jego imienia Curvie Nord. Tą samą dedykację otrzymało główne boisko w ośrodku Zingonia, co w klubowej pamięci spina „młodość” z trybuną niosącą doping. W latach następnych to właśnie północny łuk stał się naturalnym miejscem dla najgłośniejszej części widowni, co dobrze korespondowało z przeniesieniem głównych grup kibicowskich z południa na północ pod koniec lat 90.
14 kwietnia 2012 roku podczas meczu Serie B w Pescarze zasłabł i zmarł Piermario Morosini, wychowanek Atalanty związany z Bergamo. Dwa dni później w radzie miasta pojawił się wniosek o nadanie jego imienia Curvie Sud. Prezydent klubu Antonio Percassi i prezydent miasta Franco Tentorio poparli inicjatywę, a dedykacja została ogłoszona bez zwłoki. Od tej pory południowy łuk nosi nazwę Curva Piermario Morosini, a pamięć o zawodniku uhonorowano także w innych miastach, w tym w Pescarze.
W latach 2003–2019 stadion był domem także dla U.C. Albinoleffe, co wymuszało kompromisy kalendarzowe i organizacyjne. W tym okresie obiekt pozostawał własnością miasta, a prace miały charakter doraźnych ulepszeń. W 2015 roku odświeżono boczne trybuny i zaplecze techniczne. Widzowie siedzieli bliżej murawy, zmodernizowano ławki rezerwowych, dodano loże nad główną trybuną, przygotowano nowe miejsca dla osób z niepełnosprawnościami i przebudowano sektor prasowy, obniżając go bliżej boiska. Te modernizacje poprawiały komfort dnia meczowego i przygotowywały obiekt do kolejnego kroku, którym kilka lat później stała się pełna przebudowa.
10 maja 2017 roku miasto otworzyło koperty z ofertami na sprzedaż Stadio Atleti Azzurri d’Italia. Spółka celowa Stadio Atalanta S.r.l. należąca do rodziny Percassich przebiła cenę wywoławczą 7 826 000 euro o wymagane 10% i wygrała przetarg kwotą 8,6 mln euro. Warunki postępowania precyzowały dwa kluczowe terminy: 90 dni na podpisanie umowy kupna oraz 6 miesięcy na złożenie Piano Attuativo, czyli planu realizacyjnego przebudowy. W komunikatach podkreślano także ramy inwestycyjne i czasowe samego „restylingu” stadionu, szacowane łącznie na około 25–30 mln euro, z obowiązkiem domknięcia prac w ciągu 5 lat i 6 miesięcy od uzyskania pozwoleń, z uwzględnieniem zgód Soprintendenzy.
8 sierpnia 2017 w kancelarii notarialnej Jean-Pierre’a Farhata podpisano akt własności (rogito). Klub wpłacił całość 8,6 mln euro, a miasto potwierdziło historyczną zmianę statusu obiektu z komunalnego na klubowy. Od tego momentu biegły już terminy na przedstawienie planu miejscowego i uzgodnień z jednostkami konserwatorskimi. Lokalne media i klub potwierdziły, że finalizacja transakcji otwiera drogę do etapowej modernizacji, którą Atalanta zapowiadała już w dokumentach przetargowych.
Przejęcie stadionu przez klub oznaczało zmianę filozofii. Zamiast doraźnych prac „kosmetycznych” można było przygotować wieloletni masterplan z jasną sekwencją projektów, budżetem i harmonogramem pozwoleń. Dokumenty miejskie i umowy wykonawcze precyzowały ramy współpracy z ratuszem, w tym ścieżkę planistyczną i zobowiązania inwestora. To wprost przełożyło się na znaną dziś oś modernizacji: najpierw nowa Curva Nord „Pisani” (2019), potem Tribuna Rinascimento (2020) i wreszcie Curva Sud „Morosini” z domknięciem pierścienia oraz nowym oświetleniem w latach 2023–2024. Fundamentem całego cyklu była właśnie decyzja i akt z 2017 roku.
Pierwszy etap przebudowy ruszył wiosną 2019 roku. Klub rozebrał starą północną trybunę i w jej miejscu postawił zupełnie nową Curvę Nord „Federico Pisani”. Za koncepcję odpowiadało studio DE8 Architetti, a konstrukcje stalowe i dach z kratownicowych dźwigarów wykonała MAEG. Celem było przybliżenie widowni do boiska i zbudowanie pionowej ściany czarno-niebieskich, która zamyka prostokątny układ stadionu. Oficjalne materiały Atalanty datują start fazy na 6 maja 2019, a komunikaty branżowe wskazują tę Curvę jako pierwszy krok w stronę docelowego „pierścienia” czterech w pełni zadaszonych trybun.
Nowa północ pomieści około 9 tysięcy widzów, w dokumentach i relacjach podawane jest 9 121 miejsc. Rządki są strome, barierki i podesty podporządkowane choreografiom, a kluczowe sektory zostały ułożone tak, aby „ciągnęły” śpiew przez całą długość meczu. Z zewnątrz trybunę spina zadaszenie oparte na lekkich kratownicach, wewnątrz pielęgnowano efekt muro nerazzurro — gęstego, zwartego muru dopingu.
Po pięciu intensywnych miesiącach budowy Curva Nord zadebiutowała 6 października 2019 w meczu Atalanta – Lecce. Tego dnia wróciło też granie „u siebie” po czasowym korzystaniu z obcych stadionów przy europejskich występach. Na boisku było 3:1 po trafieniach Duvána Zapaty, Alejandro Gómeza i Robina Gosensa, a lokalne media zarejestrowały obraz nowej ściany dopingu i pierwszy raz użyty w praktyce układ wejść, kołowrotów i sektorów. Kilka dni wcześniej komisja ds. bezpieczeństwa widowisk dała formalne zielone światło na otwarcie północnej trybuny, a klub dopiął prace wykończeniowe do końca listopada.
W trakcie tego etapu Atalanta ogłosiła sześcioletnie porozumienie o prawach do nazwy ze spółką Gewiss. Od 1 lipca 2019 stadion działał pod marką Gewiss Stadium, a północna trybuna stała się wizytówką nowej tożsamości obiektu. W komunikatach partnera i klubu z tamtych miesięcy wprost łączono rebranding z trwającą przebudową i zapowiadano kolejne kroki modernizacji.
Drugi etap modernizacji objął wschodnią trybunę wzdłuż viale Giulio Cesare. 25 czerwca 2020 roku ruszyła rozbiórka i przebudowa dawnej „UBI”, która po zakończeniu prac przyjęła nazwę Tribuna Rinascimento. Mimo pandemicznych ograniczeń ekipom udało się zamknąć kluczowe roboty w niecałe cztery miesiące. Klub podkreślał, że równolegle kończył sezon 2019/20 przy pustych trybunach, co ułatwiło logistykę budowy.
Nowa „Rinascimento” przyniosła pełne krzesełkowanie, odświeżone sektory medialne i hospitality, poprawiony układ ciągów komunikacyjnych oraz przygotowanie pod docelowy ring dachu. Wschodnia strona stała się równoważną przeciwwagą dla świeżo zbudowanej Curvy Nord: poprawiono widoczność z większości rzędów, a instalacje i oświetlenie dostosowano do standardów transmisji międzynarodowych. To był brakujący krok, który dopełniał argumentację wniosku do UEFA.
Na początku października napłynęła najważniejsza wiadomość: UEFA dopuściła stadion w Bergamo do rozgrywek Ligi Mistrzów w sezonie 2020/21. Kilka dni wcześniej, 14 października 2020, obiekt zdał wielki test reprezentacyjny w meczu Włochy – Holandia 1:1. To było wydarzenie o ciężarze emocjonalnym dla miasta, ale też sprawdzian funkcjonalny nowej infrastruktury. Dwa tygodnie później, 27 października 2020, przyszedł pierwszy wieczór Ligi Mistrzów w Bergamo: Atalanta – Ajax 2:2 po dublecie Duvána Zapaty. Od tej nocy „Rinascimento” i cały stadion przestały być tylko placem budowy po liftingu. Stały się pełnoprawną sceną europejskich meczów rozgrywanych u siebie.
Przebudowa wschodu domknęła parę długich trybun i pokazała, że projekt można realizować etapami bez wyprowadzki z Bergamo. Po Curvie Nord to właśnie „Rinascimento” stało się mostem do finalnej fazy, w której powstała nowa Curva Sud i „pierścień” oświetlenia. Sezon 2020/21 zapisał się więc podwójnie: w statystykach meczów i w kronice budowy, bo w jednym roku stadion przeszedł z etapu modernizacji do statusu „Champions League ready” potwierdzonego w praktyce.
5 czerwca 2023 klub otworzył trzeci etap modernizacji. Tego dnia ruszyło zaplecze budowy, a kilka dni później zaczęto demontaż starej Curvy Sud „Morosini” i dotychczasowego sektora gości. W komunikatach Atalanty jasno wskazano zakres prac: pełna rozbiórka łuku południowego, przebudowa Distinti Sud, nowy układ części przyjezdnych oraz realizacja parkingu podziemnego z sąsiednimi robotami urbanistycznymi ujętymi w planie miejscowym. Harmonogram zakładał zamknięcie zasadniczych robót do końca lata 2024, przy czasowej redukcji pojemności w trakcie sezonu 2023/24.
Południowy łuk wzniesiono od fundamentów, już w geometrii dostosowanej do docelowego pierścienia dachu. Sektor gości przeniesiono i powiększono, z osobnymi ciągami wejścia oraz buforami bezpieczeństwa po stronie południowej. Przebudowane Distinti Sud spięły całą ćwiartkę w jeden czytelny układ trybun i przejść, a od strony ulicy przygotowano przestrzeń pod nowe funkcje usługowe. W trakcie prac, zgodnie z zapowiedzią, organizator ograniczał czasowo pojemność meczową i modyfikował „tymczasowy” sektor przyjezdnych, aby utrzymać kalendarz Serie A i pucharów w Bergamo.
Latem 2024 zamontowano dwie stalowe trawersy („americane”) niosące nowy system oświetlenia. Pierwszą belkę podwieszono 6 lipca 2024. Konstrukcja łączy Curvę Nord „Pisani” z Curvą Sud „Morosini” nad Tribuną Rinascimento, domykając optycznie i funkcjonalnie pierścień stadionu. To element charakterystyczny ostatniej fazy: światło w standardzie transmisji UEFA i jednolity dach nad czterema trybunami.
Nowa Curva Sud „Morosini” została udostępniona kibicom na rozpoczęcie sezonu 2024/25, przy pierwszym domowym meczu rozgrywanym już na kompletnym stadionie. Wraz z oddaniem południa obiekt wrócił do docelowych parametrów: 24 950 miejsc siedzących oraz pełne zadaszenie widowni. To finał sekwencji 2019–2024, która krok po kroku zmieniła obiekt komunalny w stadion w pełni zgodny z wymaganiami europejskich rozgrywek.
Południe stało się lustrzanym odbiciem północy pod względem bliskości boiska i akustyki, a przebudowane Distinti Sud uzupełniły układ miejsc o strefy o dobrej widoczności dla rodzin i neutralnych kibiców. Nowy sektor gości z własnym ciągiem dojścia porządkuje logistykę dnia meczowego. Nad wszystkim spina się stalowy „most” oświetleniowy, który wyrównuje luminancję i nadaje nocnym meczom spójny, telewizyjny obraz. To właśnie ten etap dopina architektonicznie całą modernizację i zamyka projekt stadionu jako zwartej, czterotrybunowej misy gotowej na Europę.
Latem 2025 wygasła umowa 'naming rights’ z firmą Gewiss. Klub przestał używać komercyjnej nazwy „Gewiss Stadium” i w komunikacji operacyjnej wrócił do określenia Stadio di Bergamo. Samo partnerstwo nie zniknęło — strony potwierdziły dalszą współpracę w nowej formule z widocznym logotypem Gewiss na koszulkach jako back sponsor. To miękkie domknięcie etapu rebrandingu, bez przerwy w relacjach z dotychczasowym sponsorem tytularnym.
W tym samym okresie Atalanta ogłosiła nowego dostawcę strojów. Od sezonu 2025/26 klub gra w zestawach New Balance, co spina wizualnie „nowe” Bergamo po modernizacji stadionu i wzmacnia komercyjną oprawę meczów u siebie.
Po zakończeniu trzeciego etapu przebudowy stadion dysponuje 24 950 miejscami i pełnym zadaszeniem wszystkich trybun. Układ czterech ścian domyka stalowy system oświetleniowy zawieszony na belkach nad koroną („americane”), a obiekt pozostaje zatwierdzony do rozgrywek Ligi Mistrzów od jesieni 2020. W dokumentacji klubowej wciąż widnieją wymiary boiska 110 × 70 m jako parametry płyty w ujęciu projektowym, choć w praktyce mecze rozgrywa się w standardzie FIFA/UEFA około 105 × 68 m.
Jakość nawierzchni została już oficjalnie doceniona. Murawa w Bergamo otrzymała nagrodę Most Valuable Field za sezon 2022/23 przyznawaną przez Lega Serie A. To potwierdzenie, że po gruntownej przebudowie infrastruktura „pod spodem” działa tak, jak wymaga tego gęsty kalendarz i europejskie standardy transmisyjne.
Sprzedaż biletów i karnetów prowadzona jest przez oficjalne kanały, z odsyłaniem do Vivaticket. Wejściówki są imienne. Klub w komunikatach przedmeczowych przypomina o konieczności posiadania dokumentu tożsamości i kierowania się do bram opisanych na bilecie. Informuje też, że bramy otwierają się z wyprzedzeniem — w przypadku meczów UEFA klub podawał ok. dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem — aby rozładować kolejki w strefach pre–filtracji. W dni meczowe miasto wprowadza czasowe ograniczenia ruchu w rejonie viale Giulio Cesare i zaleca dojazd ATB linią 9. Na dwie godziny przed meczem i pół godziny po nim dojazd samochodem pod stadion jest ograniczony.
Po przebudowie południowej ćwiartki sektor przyjezdnych ulokowano w obrębie Curva Sud / Distinti Sud z odseparowanymi ciągami dojścia i buforami bezpieczeństwa. Klub publikuje aktualne mapy sektorów przy kampanii karnetowej oraz w zapowiedziach sprzedażowych, a w opisach wydarzeń na Vivaticket lokalizacja sektora gości jest oznaczona na planach miejsc.
W praktyce dostajesz stadion zwarty, głośny i gotowy na europejskie wieczory. Zadaszenie i nachylenia stopni „niosą” śpiew z Curva Nord „Pisani” przez całą arenę, a nowa Curva Sud „Morosini” jest jej lustrzanym odpowiednikiem pod względem geometrii i akustyki. Światło z belek nad koroną daje spójny obraz telewizyjny, a dojazd i organizacja dnia meczowego korzystają z jasnego schematu wejść oraz oznaczonej strefy ograniczonego ruchu wokół stadionu. To już nie kompromis sprzed lat, tylko dom w pełni dopasowany do poziomu, na którym Atalanta gra i chce grać dalej.