Niepokojące wieści dotarły do Bergamo z mundialowego meczu Szwecji z Japonią. Isak Hien nie dokończył spotkania i zszedł z boiska jeszcze w pierwszej połowie, a po meczu był widziany o kulach.
Jak doszło do urazu w meczu Szwecja – Japonia
Do urazu doszło w trakcie akcji defensywnej. Hien próbował zareagować na dośrodkowanie z prawej strony, postawił lewą nogę w nienaturalny sposób i został na murawie. Szwedzki sztab medyczny od razu zajął się tylną częścią lewego uda. Zmiana była nieunikniona – obrońca próbował się podnieść, ale nie był w stanie kontynuować gry i opuścił boisko.
Kule po meczu i słowa selekcjonera: turniej zakończony
Po spotkaniu Hien poruszał się z pomocą kul i udał się na badania, które mają określić skalę problemu. Selekcjoner Szwecji Graham Potter nie ukrywał obaw, podkreślając, że sytuacja nie wygląda dobrze. Potwierdził też przedwczesne zakończenie turnieju przez stopera.
Niepokój o tylnią część lewego uda i oczekiwanie na diagnostykę
Dodatkowy niepokój budzi fakt, że chodzi o okolice tylnej części lewego uda – tę samą strefę, która była już wcześniej kłopotliwa pod koniec marca (w rejonie połączenia miesniowo-sciegnistego dwuglowego uda). Na tym etapie kluczowe są wyniki diagnostyki, bo dopiero one dadzą jasny obraz: czy Atalanta straci Hiena na krótko, czy trzeba będzie liczyć się z dłuższą przerwą.
Defensywa w trudnym momencie letniego okna
W praktyce ten uraz komplikuje życie w momencie, gdy defensywa i tak jest jednym z głównych placów budowy tego lata. Jeśli badania potwierdzą poważniejszy problem, presja na szybkie domknięcie ruchów w tyłach wzrośnie – zwłaszcza że Hien był jednym z tych, którzy mieli dawać stabilność w rotacji od pierwszych tygodni przygotowań.
