Po tygodniach plotek o Newcastle United, Football-Italia donosi, że to Chelsea złoży pierwszą formalną ofertę za stopera Atalanty – gotową sięgnąć 60 mln €. Kwota ta stanowi granicę, jaką Bergamo uznaje za „wartość otwierającą rozmowy” w sprawie wychowanka, którego od dawna obserwują angielskie kluby.
⚕️ Młody, ale już doświadczony przez urazy
Scalvini ma dopiero 21 lat, lecz jego rozwój wyhamowały dwie poważne kontuzje:
- czerwiec 2024: zerwane więzadło krzyżowe, brak występu na EURO 2024;
- grudzień 2024: zwichnięcie barku w meczu z Barceloną, zakończone operacją.
W efekcie rozegrał zaledwie osiem spotkań w minionym sezonie, lecz w Bergamo nadal widzą w nim filar projektu Juricia.
Stanowisko Atalanty
Klub nie zamierza łatwo rezygnować z kolejnego kluczowego gracza po sprzedaży Mateo Reteguiego i możliwym odejściu Ademoli Lookmana. Scalvini – mimo trudnej sytuacji zdrowotnej – pozostaje „nietykalny”, o ile na stole nie pojawi się „propozycja nie do odrzucenia”. Dla Percassich 60 mln € to dopiero próg, od którego zaczyna się dyskusja, a nie cena zamykająca transakcję.
Argumenty za zatrzymaniem stopera
- Projekt sportowy: Juric planuje linię trzech środkowych obrońców opartą na Scalvinim i Hienie – sprzedaż wymusiłaby kosztowną rekonstrukcję.
- Kapitał symboliczny: wychowanek, który już zadebiutował w kadrze Italii, to wizytówka akademii Zingonii.
- Ryzyko wizerunkowe: po dużych zyskach z Reteguiego kibice oczekują, że przynajmniej jeden topowy talent pozostanie w drużynie.
Co, jeśli oferta wejdzie w życie?
- Sprzedaż za 60 mln € lub więcej: Atalanta uruchomi natychmiast plan B na rynku obrońców (profil doświadczony + młody o wysokim potencjale), ale straci lidera włoskiej linii defensywnej.
- Odrzucenie propozycji: Chelsea szuka alternatywy, a Atalanta zyskuje czas, by wprowadzić Scalviniego z powrotem do pełnych obciążeń meczowych.
⏳ Nadchodzą decydujące dni
Okno transferowe zamyka się dopiero pod koniec sierpnia, lecz Chelsea chce uprzedzić konkurencję. W Zingonii pozostają spokojni: albo Anglicy spełnią warunki finansowe, albo Scalvini nadal będzie budował defensywę Atalanty – i to właśnie może sprawić, że rekordowa oferta wcale nie wystarczy.
