Eliminacje do mistrzostw świata 2026 dobiegły końca dla kolejnych reprezentacji, a dla Atalanty oznacza to konkret: mamy już sześciu piłkarzy z zapewnionym biletem na turniej w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych. To nowy rekord w historii klubu, jeśli chodzi o liczbę naszych zawodników, którzy zagrają na mundialu.
Sześciu piłkarzy Atalanty z pewnym awansem na mundial 2026
Na liście pewniaków są Sead Kolasinac i Isak Hien, którzy wywalczyli awans w decydującej fazie kwalifikacji. Dla Kolasinaca będzie to drugi mundial w karierze, pierwszy od 2014 roku. Hien swój awans świętuje jako debiutant na tej imprezie, choć ostatnie okno reprezentacyjne oglądał z powodu urazu.
Do tego duetu dołącza czwórka, która kwalifikację miała dopiętą wcześniej: Mario Pasalic z Chorwacją, Charles De Ketelaere z Belgią, Kamaldeen Sulemana z Ghaną oraz Odilon Kossounou z Wybrzeżem Kości Słoniowej. W praktyce to sześć różnych historii i sześć różnych ról w kadrach, ale dla Atalanty wspólny mianownik jest jeden – skala międzynarodowej ekspozycji rośnie i wchodzi na poziom, którego jeszcze w Bergamo nie mieliśmy.
Poprzedni rekord Atalanty na mundialu: czterech zawodników w Katarze
Dotychczasowy klubowy rekord padł przy mundialu w Katarze, gdy na turnieju zagrało czterech piłkarzy Atalanty: Mario Pasalic, Joakim Maehle oraz Teun Koopmeiners i Marten de Roon. Teraz ten wynik został przebity o dwa nazwiska i to bez żadnych „gwiazdek” – mówimy o zawodnikach już pewnych udziału w mundialu 2026.
Brak awansu Włochów i wpływ na kadrę Atalanty
Włoska kadra nie awansowała na turniej, co zamyka mundialowe drzwi dla kilku ważnych postaci z naszego szatni lub piłkarzy ściśle kręcących się wokół reprezentacji. Wśród nazwisk są Gianluca Scamacca, Giorgio Scalvini, Giacomo Raspadori i Marco Carnesecchi, a także Davide Zappacosta i Raoul Bellanova.
To nie jest kwestia „marketingu”, tylko realnego kontekstu sportowego – brak mundialu dla części kadry oznacza inny układ letnich obciążeń i przygotowań, podczas gdy reprezentanci z mundialu wejdą w kolejny sezon z zupełnie inną historią minut w nogach.
Musah i Ederson: sytuacja przy powołaniach przed mundialem
Wciąż pojawiają się nazwiska, przy których temat mundialu nie jest definitywnie zamknięty, ale na dziś to już raczej scenariusz skrajnie trudny. Yunus Musah, którzy nie znaleźli się w powołaniach na ostatnie zgrupowanie.
Osobno stoi sprawa Edersona – według przytoczonych ocen, aby realnie włączyć się do walki o miejsce w kadrze Brazylii, potrzebuje bardzo mocnej końcówki sezonu, by przebić się w hierarchii selekcjonera.
