Mitchel Bakker wciąż nie zagrał ani minuty w tym sezonie, mimo że jest do dyspozycji trenera. Przy ustalonych hierarchiach na lewej stronie rośnie temat jego przyszłości w Bergamo.
0 minut Bakkera mimo dostępności dla trenera
Mitchel Bakker pozostaje jedną z największych niewiadomych w kadrze Atalanty. Holender jest do dyspozycji Raffaele Palladino, ale w bieżącym sezonie nie pojawił się na boisku ani na minutę – nawet jako zmiennik. To sytuacja, która w pewnym momencie przestaje być tylko ciekawostką, a zaczyna mieć konkretne skutki dla budowania kadry na kolejne miesiące.
Kontuzja na starcie sezonu i brak przełomu po powrocie
Początek sezonu wyhamowała u Bakker kontuzja więzadła krzyżowego, ale po powrocie do zdrowia obraz nie uległ zmianie. Zamiast stopniowego wprowadzania dostaliśmy serię kolejnych meczów spędzanych na ławce. W praktyce oznacza to, że Atalanta nie ma dziś realnej trzeciej opcji na lewej stronie – jest zawodnik w kadrze, ale bez boiskowego potwierdzenia formy i przydatności.
Decyzja kadrowa na lato: utrzymywać niewykorzystywanego zawodnika czy planować odejście
Problem nie dotyczy tylko samego zawodnika, ale też planowania lata. Klub będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, czy trzymanie w kadrze piłkarza, który nie gra, ma sens sportowy i finansowy. Zwłaszcza że ostatni oficjalny występ Bakkera w piłce seniorskiej to 10 maja 2025, jeszcze w barwach Lille. Tamten sezon kończył z dorobkiem 4 goli i 3 asyst – liczby, które dziś wyglądają jak z innej epoki, biorąc pod uwagę długą przerwę od regularnej gry.
Z perspektywy Atalanty najistotniejsze jest to, że decyzja o przyszłości Bakkera będzie jednocześnie decyzją o tym, jak klub zabezpiecza lewą stronę na nowy sezon. Jeśli trener nie widzi dla niego roli, logicznym kierunkiem staje się rozstanie w letnim oknie. Jeśli jednak ma dostać szansę, to musi ona pojawić się w realnym wymiarze – nie w postaci kolejnych powołań do meczowej kadry, tylko minut, które pozwolą ocenić jego aktualny poziom i przydatność w systemie zespołu.
