Atalanta U23 przegrała w Caravaggio z Casertaną 0:2, choć długo kontrolowała mecz. O wyniku przesądził pechowy gol samobójczy tuż przed przerwą i kontra w doliczonym czasie.
Przewaga Atalanty U23 bez nagrody i uraz Vismary
Początek należał do Atalanty. Już w 3. minucie Manzoni zamknął składną akcję strzałem, ale uderzenie było zbyt lekkie. Chwilę później świetną okazję zmarnował Vavassori, przenosząc piłkę nad poprzeczką z bliskiej odległości.
W 22. minucie boisko z powodu urazu musiał opuścić Vismara. Zastąpił go Pardel i choć później kilkukrotnie utrzymał drużynę w grze, zmiana bramkarza wybiła z rytmu spotkanie, które było pod naszą kontrolą.
Samobój Navarro i pościg po przerwie
W 43. minucie po stałym fragmencie z lewej strony Navarro niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki. Po przerwie Atalanta U23 wciąż szukała wyrównania, ale nasza gra była mniej płynna niż w pierwszej połowie i trudniej było o czyste sytuacje.
Najbliżej bramki byliśmy w 77. minucie – dośrodkowanie Manzoniego niemal wpadło do siatki i skończyło się rzutem rożnym po interwencji bramkarza Casertany.
Czerwona kartka Konteka nie pomogła, a rywale dobili nas kontrą
Około 10 minut przed końcem Kontek obejrzał czerwoną kartkę po faulu na Cisse i Casertana grała w osłabieniu. Atalanta U23 ruszyła do ataku, ale nie potrafiła zamienić przewagi na gola.
Gdy mocno zaryzykowaliśmy ustawieniem, przyszła kontra – w 94. minucie Kallon pokonał Pardela i ustalił wynik na 0:2.
Tabela: dystans do 10. miejsca bez zmian mimo porażki
Równolegle potknęła się także Potenza, dlatego dystans Atalanty U23 do 10. miejsca nadal wynosi trzy punkty. Sportowo to jednak bardzo kosztowna porażka – przewaga w grze nie przełożyła się na gole, a jeden stały fragment i jedna kontra przesądziły o wyniku.
