Marten de Roon coraz częściej myśli o tym, co będzie po ostatnim meczu w zawodowej karierze – i nie ukrywa, że jego plany są mocno związane z Bergamo. Kapitan Atalanty wprost deklaruje, że wraz z rodziną zamierza zostać na miejscu, bo to właśnie tutaj ułożył życie. Jednocześnie przyznaje, że rozważa różne ścieżki pozostania w piłce, w tym pracę trenerską, ale również rolę w klubowym gabinecie.
De Roon: rodzina zostaje w Bergamo po zakończeniu kariery
De Roon podkreśla, że decyzja rodzinna jest jasna: jego dzieci urodziły się w Bergamo, rodzina ma dom i nie czuje potrzeby powrotu do Holandii. W jego słowach nie ma miejsca na dyplomatyczne półśrodki – „na pewno zostaniemy tutaj”. To ważna deklaracja dla Atalanty, bo dotyczy zawodnika-symbolu ostatniej dekady, jednego z liderów szatni i twarzy zespołu w okresie, w którym klub przeszedł drogę od walki o utrzymanie do regularnej obecności w europejskiej czołówce.
Kurs trenerski i rozmowy z Gasperinim oraz Palladino
De Roon zdradza, że już dziś przygotowuje się do potencjalnej pracy przy ławce: czyta książki o coachingu i rozmawiał o tym z Gian Piero Gasperinim oraz Raffaele Palladino. Usłyszał jednak ostrzeżenie, że trenerka to tryb życia, a nie etat – „24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu”, co może oznaczać mniej czasu dla rodziny. To właśnie dlatego coraz poważniej dopuszcza inny wariant: pozostanie w futbolu po stronie organizacyjnej.
Praca w strukturach klubu zamiast ławki: „lubię liczby”
W tym kontekście naturalnie wraca temat jego zainteresowań poza boiskiem. De Roon mówi, że lubi pracę z liczbami i już w młodości ciągnęło go w stronę ekonomii oraz rachunkowości. Tłumaczy też, że połączenie pasji do piłki z takimi kompetencjami mogłoby być dla niego idealne, jeśli w przyszłości miałby objąć funkcję w strukturach klubu. Pytany o możliwość prowadzenia Atalanty, odpowiada bez uciekania w ogólniki: „może”, choć zaznacza, że musiałby jeszcze rozwinąć część umiejętności.
Rekord występów w Atalancie i rozmowa z Bellinim
Rozmowa dotyka również jego miejsca w historii klubu i związanego z tym rekordu występów. De Roon opowiada o spotkaniu z Gianpaolo Bellinim, obecnym rekordzistą Atalanty pod względem liczby meczów. Kapitan zespołu z Bergamo żartował, że nie chce „zabierać” rekordu legendzie, ale usłyszał odpowiedź, którą traktuje jak wyróżnienie i symboliczny gest przekazania pałeczki – jeśli ktoś ma pobić ten wynik, Bellini wolałby, żeby był to właśnie de Roon.
Transparent po finale Ligi Europy i więź z kibicami
Nie zabrakło także wątku emocji związanych z triumfem w Europie i jednocześnie osobistym rozczarowaniem. De Roon wspomina, że nie mógł zagrać w finale Ligi Europy, co było dla niego ciężkim doświadczeniem. Przywołuje jednak gest kibiców, którzy wywiesili transparent z przekazem, że mimo absencji w finale „już wygrał swój puchar”. Jak przyznaje, to było dla niego poruszające i stało się jedną z tych historii, które najlepiej opisują jego relację z Bergamo.
