Glenn Stromberg, były kapitan Atalanty, wprost stawia tezę: zespół z Bergamo może wywalczyć miejsce w Lidze Mistrzów. W jego ocenie kluczowy argument to defensywa, która w ostatnim czasie pozwala rywalom na niewiele. Stromberg podkreśla, że właśnie umiejętność „trzymania” meczów z tyłu stanowi fundament w walce o czołowe lokaty w Serie A.
Stromberg: defensywa Atalanty jest fundamentem walki o Ligę Mistrzów
W swoich przewidywaniach dotyczących ligowej czołówki Stromberg wskazuje, że trzy miejsca w Lidze Mistrzów mają być „zarezerwowane” dla Interu, Milanu i Romy, a realna walka o czwarte miejsce ma – jego zdaniem – rozegrać się między Atalantą a Como. Szwed zwraca uwagę, że oba zespoły prezentują dobry poziom gry i są w stanie odrobić stratę do Napoli i Juventusu, ale warunek jest jeden: brak marginesu na potknięcia w kluczowej fazie sezonu.
Istotnym wątkiem w wypowiedziach Stromberga jest także to, jak Atalanta funkcjonuje w ofensywie mimo nieobecności ważnych zawodników. Zwraca on uwagę na szeroką i jakościową kadrę, która daje trenerowi wiele rozwiązań z przodu i pozwala ograniczać wpływ absencji na wyniki.
Atalanta – Borussia Dortmund: ocena szans i punkt wyjścia po 0:2
Równolegle Stromberg odnosi się do europejskiego wyzwania, bo Atalantę czeka rewanż z Borussią Dortmund po porażce 0:2 w pierwszym meczu. Były piłkarz ocenia, że po pierwszych 90 minutach proporcje awansu przechyliły się na stronę rywali i szacuje je na 70-30 dla Borussii. Jednocześnie zaznacza, że odrobienie strat pozostaje w zasięgu Atalanty, bo jakość obu drużyn jest zbliżona, a Dortmund – w jego opinii – nie jest już tak dominującym zespołem jak lata temu.
Jak Atalanta ma odrabiać straty: więcej wejść w pole karne i gra w głąb
Wskazówki Stromberga dotyczą przede wszystkim korekty stylu atakowania. Jego zdaniem Atalanta musi częściej wchodzić w pole karne, grać mniej szeroko i konsekwentniej szukać gry w głąb, za linię obrony rywala. Alternatywą, którą również akcentuje, jest odważniejsze wchodzenie w pojedynki jeden na jednego i wymuszanie przewag dzięki dryblingom.
Scamacca faworytem Stromberga na rewanż, pochwały też dla Pasalicia i Krstovicia
Jeśli chodzi o nazwiska, Stromberg wyróżnia kilka postaci. Jako potencjalnego bohatera wieczoru w europejskim pucharze wskazuje Gianlukę Scamaccę. Podkreśla, że napastnik potrzebuje regularności, bo potrafi miewać momenty znakomitej jakości, ale zdarzają mu się też fragmenty, gdy „znika” z meczu. Według Stromberga właśnie ranga Ligi Mistrzów może być bodźcem, który wydobędzie z niego to, co najlepsze.
Wśród liderów i zawodników szczególnie przydatnych drużynie Stromberg wymienia także Mario Pasalicia, nazywając go piłkarzem uniwersalnym – mocnym w grze głową, potrafiącym uderzyć i przyzwyczajonym do gry na wysokim poziomie. Dodatkowo zwraca uwagę na Nikolę Krstovicia, którego określa jako niezwykle walecznego i „nieposkromionego”, a zarazem pewniejszego siebie niż na początku.
Wnioski Stromberga są jasne: w lidze o miejscu w top 4 mogą zadecydować detale i konsekwencja, a w Europie awans wymaga bardziej bezpośredniej, agresywnej gry pod bramką Dortmundu. Jeśli Atalanta połączy szczelność w obronie z większą obecnością w polu karnym rywala, rewanż nie musi być dla niej tylko próbą odrobienia strat, ale realną szansą na wielką noc.
