Słowa Aleksandra Čeferina odbiły się szerokim echem. Prezydent UEFA nie gryzł się w język w rozmowie ze SportMediaset, mówiąc wprost:
„Stan infrastruktury piłkarskiej we Włoszech to wstyd. Wśród wielkich piłkarskich narodów nikt nie wypada gorzej niż Italia.”
Mimo że wiele stadionów w Serie A formalnie kwalifikuje się do rozgrywania meczów Ligi Mistrzów (kategoria 4 UEFA), realna konkurencja z resztą Europy jest dziś możliwa tylko dla… trzech klubów.
✅ Tylko trzy stadiony spełniają najwyższe standardy
Według informacji Tuttomercatoweb, tylko trzy obiekty we włoskiej ekstraklasie są dziś w pełni „na poziomie”:
- Allianz Stadium (Juventus)
- Bluenergy Stadium (Udinese)
- Gewiss Stadium (Atalanta)
Do tej trójki dołącza jeszcze jeden stadion z Serie B – Benito Stirpe w Frosinone.
Dla Atalanty to wyróżnienie ogromnej wagi. Modernizacja Gewiss Stadium to projekt, który wymagał wielu lat walki z biurokracją i kosztów, ale dziś jest wizytówką nie tylko klubu z Bergamo, lecz całej włoskiej piłki.
🔨 Inni próbują gonić
Kilka klubów również pracuje nad poprawą swoich obiektów, ale większość z nich nadal tkwi w fazie projektów, dyskusji lub ograniczeń formalnych:
- Fiorentina przebudowuje Stadio Artemio Franchi – pierwszy etap ma zakończyć się w 2026, pełna modernizacja planowana jest dopiero na… 2029.
- Milan i Inter od lat debatują o przyszłości San Siro – nic jednak nie zostało jeszcze zatwierdzone.
- Roma i Lazio chcą odejść od Stadio Olimpico i wybudować własne stadiony, ale konkretów wciąż brak.
- Como i Empoli rozważają przebudowy Stadio Sinigaglia i Stadio Castellani.
- Podobne plany mają Bologna i Parma, choć również bez szybkiej realizacji.
🏗️ Infrastruktura – bolączka włoskiej piłki
Brak nowoczesnych stadionów to nie tylko problem estetyki czy komfortu kibiców. To bariera w przyciąganiu sponsorów, organizacji wielkich wydarzeń i konkurencyjności na europejskiej scenie.
Na tym tle Gewiss Stadium jawi się jako prawdziwa perła – przykład, że można. I że warto.
